Reklama

Znaleźli padniętego cielaka. Pijany gospodarz stracił bydło

11/06/2012 15:34

53-letni Grzegorz B. usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami. Interwencja policji doprowadziła do odebrania mu stada bydła, które zaniedbywał. Cielaki trafiły na razie do innego gospodarstwa, aby tam mogły wrócić do pełni sił. O karze dla mężczyzny zdecyduje sąd. Może mu grozić do roku pozbawienia wolności.

Policjanci z Młynar otrzymali sygnał dotyczący zaniedbań w jednym z gospodarstw na terenie gminy Godkowo. Chodziło o zaniedbania bydła hodowlanego. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce okazało się, że właściciel gospodarstwa jest pijany, a jego dobytkiem w tym zwierzętami nikt się nie zajmuje.

- W oborze funkcjonariusze znaleźli jednego padniętego cielaka, a także pięć innych, których stan wskazywał na osłabienie - mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. - Funkcjonariusze powiadomili o zdarzeniu wójta gminy, który skierował na miejsce swoich urzędników. Powiadomiono także osoby z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Pasłęku.

Policjanci ustalili, że 53-latek zaniedbywał zwierzęta od około sześciu tygodni. Doprowadził je przez to do złej kondycji, co było też przyczyną śmierci jednego z cieląt. Grzegorz B. został zatrzymany w policyjnym areszcie. Może mu grozić kara do roku pozbawienia wolności.
kmf
[gallery=4]32206[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama