Każdy pies, który trafia do elbląskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt, ma za sobą smutną i trudną przeszłość. — Historia Sindi jest jedną z tych, które najbardziej chwytają za serce i powodują, że łzy same cisną się do oczu — mówią pracownicy schroniska.
W niedzielę minie sześć lat odkąd Sindi trafiła do elbląskiego schroniska. To było 11 września 2010 roku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!