Wtorek, 12 grudnia 2017. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Kierowca uciekł, schwytali pasażera. Jest sądowy finał sprawy [zdjęcia]

2016-12-07 10:20:52 (ost. akt: 2016-12-07 12:34:55)

Autor zdjęcia: Arkadiusz Kolpert

Nie udało się ustalić nazwiska kierowcy citroena berlingo, który 21 listopada nie zatrzymał się pod Elblągiem do policyjnej kontroli i zbiegł. Policjanci schwytali za to jego pasażera. 48-letni mężczyzna z Elbląga został ukarany przez sąd.

Zobacz także: Pościg za kierowcą citroena. Porzucił auto i uciekł, a pasażer był agresywny [zdjęcia] Pościg za kierowcą citroena. Porzucił auto i uciekł, a pasażer był agresywny [zdjęcia] Policjanci z elbląskiej "drogówki" w poniedziałek wieczorem próbowali zatrzymać do kontroli w Kamionku Wielkim kierowcę citroena berlingo. Ten nie...
Do pościgu za kierowcą citroena berlingo doszło wieczorem 21 listopada tego roku. Funkcjonariusze z elbląskiej "drogówki" tego dnia kontrolowali prędkość kierowców przejeżdżających przez Kamionek Wielki (gm. Tolkmicko). Około godz. 19 postanowili zatrzymać do kontroli kierowcę citroena berlingo. Ten jednak nie zareagował na wezwanie do zatrzymania się. Jak powiedzieli nam policjanci, o mało nie przejechał funkcjonariusza i zaczął uciekać w kierunku Elbląga.

Pościg za kierowcą citroena, młodym mężczyzną, trwał przez około 9 kilometrów. Na wjeździe do miasta, w pobliżu skrzyżowania ul. Mazurskiej i Odrodzenia, kierowca zjechał na pobocze, tu porzucił auto i dalej uciekał pieszo. Nie udało się go zatrzymać. W samochodzie pozostał za to pasażer, 48-letni mężczyzna z Elbląga. Był pijany, został zatrzymany i przewieziony do komendy. Noc spędził w policyjnej celi.

Podczas przesłuchania 48-latek, który był właścicielem samochodu, odmówił podania danych kierowcy citroena.
— Tłumaczył policjantom, że autem kierował przypadkowy, nieznany mu mężczyzna, którego zaczepił i poprosił o kierowanie samochodem, bo sam był pijany — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Policjanci nie uwierzyli mężczyźnie i skierowali do sądu wniosek o ukaranie go za odmowę podania danych osoby, która kierowała autem. Sąd uznał, że mężczyzna jest winny i skazał go za to wykroczenie na karę 3 tysięcy złotych. 48-latek zgodził się z taką karą.
AKT

Komentarze (15) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. olsztyniak #2129719 | 81.190.*.* 8 gru 2016 10:00

    Dlaczego policjanci nie pobrali odcisków palców i dłoni z kierownicy, zamków drzwi i kokpitu. Na tej podstawie łatwiej byłoby ustalić kierującego pojazdem. Widocznie policji nie zależało na ujęciu sprawcy wykroczenia. BRAWO POLICJA!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. q1 #2129490 | 178.37.*.* 7 gru 2016 20:43

    Co to za kara? Teraz możemy mieć na ulicach coraz więcej niebezpiecznych pościgów.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Kamil Daniel Pałasz #2129430 7 gru 2016 19:40

    youtu.be/HLF-AvKgZ4M

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Jurek #2129406 | 185.16.*.* 7 gru 2016 19:04

    W olsztynie doszli by co I jak. Tylko metoda przesluchania musiala by odpowiednia :-)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. cde #2129324 | 178.235.*.* 7 gru 2016 17:04

    " 48-latek zgodził się na taką karę". Podsądny ma więcej do powiedzenia niż sąd ?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (15)