Reklama

Budował gospodarczą potęgę przedwojennego Elbląga. Był patronem obecnej ul. Fabrycznej

28/11/2017 11:36

Był jednym z najbardziej zasłużonych przedsiębiorców dla przedwojennego Elbląga. Pracowity, ale również porywczy i apodyktyczny. Prywatnie uroczy człowiek, miłujący rodzinę i miasto. 160 lat temu, dokładnie 27 listopada 1857 r., na świat przyszedł Franz Komnick, przedsiębiorca niemiecki, konstruktor samochodów.

[article]413880[/article]Był niezwykle pracowitym człowiekiem. Nie miał wykształcenia uniwersyteckiego, co nie było dla niego przeszkodą w robieniu kariery. W sprawach zawodowych bywał porywczy i apodyktyczny. Kłócił się z zatrudnianymi inżynierami. Prywatnie natomiast był uroczym, miłującym rodzinę i miasto człowiekiem — tak o Franzu Komnicku mówił Juliusz Marek, prowadzący spotkania pt. "Elbląg na dużym ekranie" w rozmowie z "Dziennikiem Elbląskim" na początku 2017 r.

Franz Komnick urodził się 27 listopada 1857 r. na Żuławach, w miejscowości Tropiszewo. W wieku kilkunastu lat wyruszył w podróż po Europie. Po powrocie w 1883 r. zarobione pieniądze zainwestował we własną kuźnię w Lubieszewie. Był wprawdzie samoukiem i konstruktorem-amatorem, ale gdy w 1888 r. wielka powódź ogarnęła powiaty malborski i elbląski, zbudował wysokowydajną pompę do wody i na jej sprzedaży bardzo się wzbogacił.

[article]150437[/article]Do Elbląga przybył w 1898 r. Osiem lat później otworzył tutaj pierwszą na wschodzie fabrykę samochodów Automobilfabrik Komnick AG, która zlokalizowana była pomiędzy obecnymi ulicami Fabryczną, Malborską i Dojazdową. Oprócz aut, fabryka produkowała maszyny rolnicze, pługi samobieżne, pompy i prefabrykaty budowlane.

Zasługi Komnicka dla Elbląga zostały docenione jeszcze za jego życia - decyzją władz miasta w 1927 r. został patronem jednej z ulic - obecnie to ul. Fabryczna.

Zmarł 1 grudnia 1938 r. Miał 81 lat. Został pochowany na cmentarzu ewangelickim przy ul. Sadowej w Elblągu. Jego nagrobek zachował się do dnia dzisiejszego. W 2008 r., w 70. rocznicę jego śmierci, nastąpiła ekshumacja jego zwłok i przeniesiono je do lapidarium.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Archiwalna rozmowa z Juliuszem Markiem o Franzu Komnicku przeprowadzona na początku 2017 r.: Niezwykle pracowity, porywczy i apodyktyczny. Wielki Franz i historia motoryzacji w Elblągu.

Polecamy także artykuł naszego współpracownika Lecha Słodownika z cyklu "Z kart historii": Gdy auta odpalano na korbę.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama