W jednej z podelbląskich wsi pies rzucił się na kotną sarnę. Zwierzę padło. Pies puszczany luzem przez właścicieli już wcześniej ganiał za zwierzyną.
— Zobaczyłam jak pies sąsiadów ujada i goni sarnę. Zwierzę uciekało w popłochu. Wyszłam z domu i pobiegłam w miejsce, gdzie pies zagonił sarenkę. Ale zdążyłam tylko dojrzeć, jak ją dopadł i poszarpał. Sarna była najprawdopodobniej kotna, uciekając uderzyła w płot i tam padła. Nie byłam w stanie jej pomóc — opowiada pani Ola, która jest weterynarzem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!