Poniedziałek, 25 marca 2019. Imieniny Bolka, Cezaryny, Marioli

Pies rzucił się na sarnę i ją pogryzł. Zwierzę padło

2019-03-07 08:20:29 (ost. akt: 2019-03-07 08:34:01)
sarna

sarna

Autor zdjęcia: Marek Lewandowski

W jednej z podelbląskich wsi pies rzucił się na kotną sarnę. Zwierzę padło. Pies puszczany luzem przez właścicieli już wcześniej ganiał za zwierzyną.

— Zobaczyłam jak pies sąsiadów ujada i goni sarnę. Zwierzę uciekało w popłochu. Wyszłam z domu i pobiegłam w miejsce, gdzie pies zagonił sarenkę. Ale zdążyłam tylko dojrzeć, jak ją dopadł i poszarpał. Sarna była najprawdopodobniej kotna, uciekając uderzyła w płot i tam padła. Nie byłam w stanie jej pomóc — opowiada pani Ola, która jest weterynarzem.

Jak mówi, pies już wielokrotnie samopas biegał po wsi i ganiał dzikie zwierzęta.

— Nigdy jednak nie kończyło się to tragicznie. To pies rasy gończy polski, akurat ten w stosunku do ludzi jest bardzo łagodny. Ale na widok zwierzyny ujawnia się w nim jego instynkt — opowiada kobieta.

Gończy polski to pies myśliwski. Używany jest głównie do polowań na dziki, lisy oraz jako pies stróżujący, także jako tropowiec. W stosunku do obcych większość gończych okazuje rezerwę, ale nie są one psami agresywnymi. Garną się natomiast do osób zaprzyjaźnionych — przepadają za pieszczotami. Choć predysponowane do stróżowania, w domu nie są hałaśliwe. Jeśli się wybiegają, nie narzucają się właścicielowi ze swoim towarzystwem.

O całym zdarzeniu pani Ola zawiadomiła policję.

— W tym czasie pies uciekł, najprawdopodobniej wrócił na posesję swoich właścicieli — mówi.

Funkcjonariusze potwierdzają, że interweniowali w tej sprawie.

— Na miejsce został wysłany patrol, który jednak nie zastał w domu właścicieli psa. Nikt nie wpuścił ich do domu. Policjanci sporządzili notatkę służbową pod kątem wykroczenia. Sprawa jest prowadzona przez Wydział Prewencji Kryminalnej i Wykroczeń elbląskiej policji. Puszczanie psa luzem, bez smyczy i kagańca jest karalne — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu.

Za niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, kodeks wykroczeń przewiduje karę ograniczenia wolności, grzywnę do 1000 zł albo karę nagany.

Właściciele psa bardzo przejęli się całą sytuacją.
— Z tego, co wiem, pies jest teraz trzymany w kojcu i już nie biega sam po wsi. Mam nadzieję, że to coś pomoże, bo szkoda zwierząt — dodaje pani Ola.
Aleksandra Szymańska

Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Dlatego właśnie.. #2699227 | 91.240.*.* 17 mar 2019 20:07

    Zawsze się uśmiecham,gdy samochodem trzepnę takiego latającego luzem kundla.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. anabell #2695940 | 178.36.*.* 11 mar 2019 21:57

    Trudno jest czasem uwierzyć własnym oczom ale ja dzisiaj przyłapałam sąsiadkę jak szczuła psa na pasącego się na łące żurawia. Ta zwyrodniała rodzina od zawsze wykorzystuje psy do mordowania zwierzyny.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. bezrobotny #2695090 | 82.47.*.* 9 mar 2019 20:10

    własciciel psiaka do pierdla jak ja upoluje sobie sarne to na 100 % mi dowalom a tu nic no super i gdzie tu sprawiedliwosc

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. stres #2694142 | 46.170.*.* 8 mar 2019 10:39

    czy zawsze musi ,dla tych tępych ludzi, stać się coś takiego, by zrozumieli, że psy powinny być albo W KAGAŃCU albo na SMYCZY ????? Tyle się o tym trąbi. Dziki naród.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. wilk czy pies... #2693780 | 37.8.*.* 7 mar 2019 18:10

    no taka jest przyroda. Nie róbmy sensacji z NORMALNYCH zachowań w przyrodzie. Ktoś je, kogoś zjadają...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    Pokaż wszystkie komentarze (12)