W Sądzie Okręgowym w Elblągu zakończył się proces, jaki miasto wytoczyło radnemu Piotrowi Opaczewskiemu (PiS) w sprawie jego wypowiedzi w programie telewizyjnym "Alarm!", w którym radny zabrał głos na temat rzekomego braku bezpieczeństwa nowo wybudowanego wiaduktu na Zatorze. W poniedziałek (15.04) w sprawie zeznawał m.in. jeden z inżynierów, który pracował przy budowie obiektu. Wyrok poznamy po świętach Wielkiejnocy.
Zaczęło się od artykułu w Gazecie Polskiej Codziennej, której dziennikarze, powołując się na opinię "inspektora nadzoru budowlanego Grzegorza Guzowskiego" wskazali, iż wiadukt na Zatorze został wybudowany niezgodnie z projektem i grozi mu katastrofa budowlana. Niespełna dwa tygodnie później, na antenie TVP 1 wyemitowano program "Alarm!", w którym już wprost wskazywano, że wiadukt to budowlany bubel, który w każdej chwili może się zawalić. W programie wypowiadał się m.in. radny PiS Piotr Opaczewski, który podważał bezpieczeństwo nowo wybudowanego obiektu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!