Reklama

12 psów w mieszkaniu, które wygląda jak wysypisko śmieci

31/08/2010 09:30

— Nie wiadomo co ten mężczyzna wyczynia ze swoimi psami. Bije je? Wyją cały czas, aż serce się kraje. I do tego ten nie do wytrzymania smród - mówią mieszkańcy. W lokalu w szokujących warunkach mieszka mężczyzna i jego... 12 psów.

Była u niego policja, była straż miejska, ale pogonił ich albo nie otwierał im drzwi. Zanim się tutaj wprowadził, to było piękne mieszkanie — opowiada jedna z mieszkanek budynku przy ul. Kochanowskiego w Elblągu.

— Nie wiadomo co ten mężczyzna wyczynia ze swoimi psami. Bije je? Wyją cały czas, aż serce się kraje. I do tego ten nie do wytrzymania smród. Dzisiaj piękne mieszkanie jest totalnie zniszczone, o czym wczoraj (30 sierpnia) mogli się przekonać miłośnicy zwierząt. Interweniowali w bloku przy ul. Kochanowskiego na prośbę pozostałych mieszkańców. Mieszkanie bardziej przypomina wysypisko śmieci. 


— Do dzisiejszej interwencji doszło na prośbę mieszkańców, jak również ze względu na sytuację jaka tutaj panuje — wyjaśnia Agnieszka Kisielewska, administrator budynku. — Bez przerwy zgłaszają się do nas lokatorzy skarżący się na ujadanie psów, które mężczyzna trzyma w mieszkaniu. Ten pan wygraża, biega z ostrymi narzędziami, a pod adresem mieszkańców kieruje groźby karalne. Wszyscy boją się to zgłosić. Interweniowaliśmy w straży miejskiej, sanepidzie...

Dopiero interwencja doprowadziła do tego, że szczeniaki zostały zabrane. 
W zdewastowanym mieszkaniu nie ma prądu. W szokujących warunkach mieszka mężczyzna i jego... 12 psów.



— Psy mają właściciela i nie stwierdziłam, żeby były zagłodzone. Siedem szczeniaków zabraliśmy do elbląskiego schroniska, a suki poddamy sterylizacji — powiedziała nam Barbara Zarudzka, inspektor Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals. 
Problemy mieszkańców z uciążliwym lokatorem ciągną się już od blisko dwóch lat. 
— Mieszkańcy uskarżali się na fetor przy rynnach. Mówili, że na strychu cały czas jest wyczuwalna woń zgnilizny i zapchane są rynny. Pracownicy, wyciągając liście i odpadki, natrafili także na gnijące szczątki młodych szczeniąt — opowiada Agnieszka Kisielewska. 



Właścicielem mieszkania jest pan Krzysztof. Od roku nie może dostać się do swojego lokalu, bo jest w nim tam cały czas zameldowany właściciel gromadki psów.
— Staram się prawnie rozwiązać problem, ciężko zastać w domu tego lokatora, a co dopiero z nim porozmawiać — mówi pan Krzysztof. — Ani razu nie wszedłem do tego mieszkania, bo tam jest taki odór, że nie idzie wytrzymać. Złożyłem wniosek o wymeldowanie tego pana, co będzie to zobaczymy. Czekam właśnie na decyzję z Urzędu Miejskiego.


Sylwia Warzechowska

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=zhoolEz-wGE[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama