Czteroletni chłopiec stał bez opieki na przystanku autobusowym. Na szczęście został zauważony przez kierowcę, który okazał się funkcjonariuszem Służby Więziennej.
Do zdarzenia doszło w rejonie ulicy Malborskiej w Elblągu. Przejeżdżający kierowca zauważył małe dziecko stojące samotnie na przystanku. Chłopiec miał zaledwie cztery lata.
– 4-letni malec był bez opieki. Zauważył go pewien mężczyzna – funkcjonariusz Służby Więziennej – i zadzwonił pod numer 112 – relacjonuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Jak ustalili policjanci, chłopiec odszedł od matki, która w tym czasie zajęła się drugim dzieckiem. Po chwili kobieta spostrzegła, że nie ma syna.
– Dziecko na przystanku zostało zaopiekowane przez mężczyznę, który jadąc autem, zauważył malca – mówi nadkom. Nowacki.
Po około dziesięciu minutach na przystanku pojawiła się matka, która szukała synka. Dziecko zostało przekazane matce.
– Kobieta najprawdopodobniej nie zdawała sobie sprawy, że jej brak uwagi stworzył zagrożenie dla dziecka – dodaje nadkom. Krzysztof Nowacki.
red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze