Trzy niezapłacone mandaty za brak ważnego biletu i sprawa trafia na policję. Stamtąd przekazywana jest dalej – do sądu. Grzywna, areszt, a nawet kara pozbawienia wolności, najwidoczniej nie odstraszają „gapowiczów”. Ich liczba z roku na rok wciąż wzrasta.
— Najlepszą metodą do walki z pasażerami jeżdżącymi na tzw. gapę są częste kontrole — mówi Michał Górecki, specjalista ds. marketingu i komunikacji społecznej ZKM w Elblągu. — Niezwykle trudno jest oszacować, jaki procent pasażerów jeździ bez biletów. Możemy powiedzieć jednak, że liczba ta wzrasta. Wzrasta też liczba kontrolerów i kontroli.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!