Reklama

650 osób skazanych za jazdę na gapę


29/11/2012 16:33

Trzy niezapłacone mandaty za brak ważnego biletu i sprawa trafia na policję. Stamtąd przekazywana jest dalej – do sądu. Grzywna, areszt, a nawet kara pozbawienia wolności, najwidoczniej nie odstraszają „gapowiczów”. Ich liczba z roku na rok wciąż wzrasta.



— Najlepszą metodą do walki z pasażerami jeżdżącymi na tzw. gapę są częste kontrole — mówi Michał Górecki, specjalista ds. marketingu i komunikacji społecznej ZKM w Elblągu. — Niezwykle trudno jest oszacować, jaki procent pasażerów jeździ bez biletów. Możemy powiedzieć jednak, że liczba ta wzrasta. Wzrasta też liczba kontrolerów i kontroli.


Kontrola, windykacja i egzekucja należności za jazdę bez ważnego dokumentu przewozu – to główne zadania firmy Arsen. Od marca zeszłego roku współpracuje ona z Zarządem Komunikacji Miejskiej w Elblągu. Od tego czasu podwoiła się liczba postępowań w sprawach o wykroczenie za jazdę bez ważnego biletu. Wystarczą bowiem, że gapowicz dostanie trzy mandaty i jego sprawa trafia na policję.

— Dlatego jazda na „gapę” się nie opłaca — przekonuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. — Jednostka, która zajmuje się kontrolą biletów w środkach komunikacji miejskiej, po trzech ujawnionych przypadkach jazdy bez ważnego dokumentu, kieruje rzecz do nas. Tylko w tym roku policjanci ds. wykroczeń mieli około 850 takich spraw. To dwa razy więcej niż w roku ubiegłym.


Policja przekazuje wnioski o ukaranie osób podróżujących bez biletu do sądu. W ciągu dwóch ostatnich lat skazano na karę grzywny ponad 650 „gapowiczów”. Jej wysokość wahała się od 50 do 600 zł. Byli też tacy, których skazano na karę pozbawienia wolności.

mp

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama