Reklama

Adopcje jednak w Elblągu. Ośrodek rozpoczął już działalność

08/02/2012 09:19

Z miesięcznym opóźnieniem, ale jednak. W Elblągu działa filia Warmińsko-Mazurskiego Ośrodka Adopcyjnego w Olsztynie. To dobra wiadomość dla rodziców, którzy na rozpoczęcie procesu adopcyjnego czekają już nawet od pół roku.

Filia olsztyńskiego ośrodka adopcyjnego w Elblągu działa od początku lutego. Jej siedziba znajduje się przy ulicy Winnej, czyli tam gdzie do ubiegłego roku funkcjonował ośrodek prowadzony przez Stowarzyszenie "Urodzone Sercem". 
— Chcemy aby i numer telefonu pozostał ten sam co dotychczas. Staramy się, aby rodziny miały jak najmniej problemów z dotarciem do filii — mówi Bożena Puszkiewicz, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Ośrodka Adopcyjnego.

Elbląska filia zastąpiła ośrodek adopcyjny prowadzony przez Stowarzyszenie "Urodzone Sercem". Powstała z miesięcznym opóźnieniem, bo miała ruszyć już w styczniu. Jednak nad ośrodkiem w Elblągu jeszcze pod koniec ubiegłego roku zawisły czarne chmury i nie było wiadomo czy w ogóle powstanie. Zgodnie z ustawą o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która w życie weszła 1 stycznia, wszystkie ośrodki w kraju miały ulec likwidacji. W ich miejsce miały powstać jednostki powołane przez marszałków województw.

Okazało się jednak, że rząd jednocześnie ograniczył fundusze na tego typu jednostki. Kwota 238 tys. zł zaproponowana przez resort na Warmię i Mazury sprawiła, że pod znakiem zapytania stanęła działalność filii w Elblągu. W sprawie Elbląga w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej interweniował marszałek województwa. Na początku stycznia Ministerstwo Finansów zapewniło, że pieniądze są i będą przekazywane stosownie do wniosków wpływających od poszczególnych wojewodów. Marszałek podjął decyzję, że filia w Elblągu ruszy od 1 lutego.

— Cieszymy się, że do tego doszło — zapewnia Puszkiewicz. 
Jednocześnie, dyrektorka, nie ukrywa - ośrodek działa w okrojonym stanie. W filii w Elblągu pracują trzy osoby, w tym psycholog tylko na zlecenie. 
— To wykwalifikowana kadra, ze sporym doświadczenie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w Elblągu potrzebny jest o wiele większy, solidny zespół. Na to jednak zwyczajnie w tej chwili nie mamy pieniędzy. W tym jednak wypadku adresatem naszego żalu może być tylko rząd, który tak drastycznie obciął budżet na ośrodki adopcyjne.


— Wreszcie. To jedyny komentarz jaki mi w tej chwili przychodzi do głowy — mówi młoda elblążanka. — Jeszcze w wakacje wraz z mężem zgłosiliśmy się do elbląskiego ośrodka. Kazano mi poczekać do czasu, aż nowa ustawa wejdzie w życie i sytuacja się wyklaruje. Od tego momentu minęło ponad pół roku. Rozumiem, że teraz możemy nareszcie rozpocząć starania o adopcję dziecka.
Natasza Jatczyńska


Fot. Ryszard Biel

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama