Marcinek to piękny biały kocur. Trafił do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu po śmierci swojej pani. Gdy już pracownicy schroniska sądzili, że do Marcinka uśmiechnęło się szczęście, to wraca on do nich po krótkiej adopcji. Tym razem bardzo zaniedbany.
Marcinek nie słyszy. Źle znosi pobyt w schronisku. Boi się innych kotów. Chował się pod meblami, wychudł zmarniał. I wtedy zjawiła się osoba, która go adoptowała. Niestety w ubiegły czwartek Marcinek powrócił do schroniska - wychudzony i trochę zaniedbany.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!