Reklama

Ale niespodzianka. Start Elbląg przegrał w Nowym Sączu z beniaminkiem

13/10/2012 17:49

Piłkarki ręczne Startu Elbląg przegrały dzisiaj pierwszy mecz w tym sezonie. W Nowym Sączu miejscowy beniaminek Olimpia-Beskid pokonała drużynę Jerzego Cieplińskiego 21:18 (9:7).

Jerzy Ciepliński, trener elbląskiego zespołu, jeszcze przed wyjazdem do Nowego Sącza uprzedzał, że w tej lidze „każdy z każdym może wygrać”, a przerwy w ligowych rozgrywkach nie służą utrzymaniu maksymalnej mobilizacji. Ale chyba nikt, nawet on sam, nie spodziewał się, że jego zespół powróci z dalekiej wyprawy (prawie 650 km w jedną stronę) bez punktów.

Start rozpoczął ligę wyśmienicie, bo wygrał trzy pierwsze mecze. Z kolei Olimpia-Beskid, zmagająca się przed sezonem z kłopotami finansowymi, do soboty nie potrafiła wygrać i znajdowała się na drugim biegunie tabeli superligi.

Szczypiornistki z Elbląga fatalnie rozpoczęły pierwszy mecz po trzech tygodniach przerwy. Ambitnie walczące gospodynie, głównie dzięki skutecznym kontrom, po pierwszych minutach prowadziły nieoczekiwanie 6:2. Później spotkanie nie miało już tak jednostronnego przebiegu. Elblążanki powoli odrabiały straty i wydawało się, że odzyskały kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na parkiecie. Na 10 minut przed końcem prowadziły już nawet 17:14.
– Wystarczyły jednak dwa-trzy błędy z naszej strony, wykorzystały to rywalki, doprowadziły do remisu, co je podbudowało i w ostatnich minutach zapewniły sobie zwycięstwo – mówi drugi trener Startu Justyna Stelina.

Zimny prysznic w Nowy Sączu potwierdził to, o czym wcześniej wspominał Jerzy Ciepliński. Przez zawodniczkami Startu, mimo udanego początku ligi, jeszcze dużo pracy.
- Nie da się wygrać meczu, jeżeli gra się ze skutecznością na poziomie trzydziestu kilku procent – mówi Justyna Stelina. – Dziewczyny były chyba zbyt pewne swego, a rywalki bardzo chciały wygrać. Z obu stron było bardzo dużo błędów. W naszym zespole wyróżnić można tylko dwie zawodniczki, bramkarkę Ekaterinę Dzhukevą oraz Martę Karwecką – dodała.

Olimpia-Beskid Nowy Sącz - Start Elbląg 21:18 (9:7)
Start: Dzhukeva, Kędzierska – Matouskova 4, Białoszewska 4, Karwecka 4, Cekała 3, Aleksandrowicz 2, Janaczek 1, Woronko
Najwięcej bramek dla Olimpii-Beskid: Panasiuk 8, Gadzina 5


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama