Reklama

"Będą musieli wyrzucić mnie siłą". Miasto walczy z dzikimi lokatorami

15/07/2011 18:38

W piątek (15.07) w asyście strażników miejskich urzędnicy wykwaterowali z nielegalnie zajmowanego pustostanu młodą matkę z dwiema małymi córkami. Nie obyło się bez awantury.

— Jestem w trakcie rozwodu, nie mam za co żyć. Z domu się wyprowadziłam, bo z więzienia wyszedł mój brat, który jest recydywistą. Nie chcę, żeby moje dzieci wychowywały się przy nim — mówi pani Anna, matka dwójki dzieci, którą dzisiaj wykwaterowano z nielegalnie zajmowanego lokalu.

Zdesperowana 22-latka ma dwójkę dzieci: jedno ma 3,5 roku, a drugie 7 miesięcy. Kobieta o tym, że lokal stoi pusty dowiedziała się od koleżanki. Mówi, że urzędnicy będą musieli ją wyrzucić siłą.

Mieszkanie, które bezprawnie zajęła 22-latka znajduje się w budynku przeznaczonym do wyburzenia. Jak wyjaśnia Łukasz Mierzejewski z departamentu komunikacji społecznej w elbląskim magistracie, kobieta ostatecznie zdecydowała się przenieść do mieszkania swojej matki.

W trakcie wykwaterowania poturbowany został przez lokatorkę i jej brata urzędnik magistratu. Kierowano wobec niego także groźby karalne. Poszkodowany urzędnik nie wyklucza, że o zajściu poinformuje organy ścigania.
ks, mn

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama