W piątek (15.07) w asyście strażników miejskich urzędnicy wykwaterowali z nielegalnie zajmowanego pustostanu młodą matkę z dwiema małymi córkami. Nie obyło się bez awantury.
— Jestem w trakcie rozwodu, nie mam za co żyć. Z domu się wyprowadziłam, bo z więzienia wyszedł mój brat, który jest recydywistą. Nie chcę, żeby moje dzieci wychowywały się przy nim — mówi pani Anna, matka dwójki dzieci, którą dzisiaj wykwaterowano z nielegalnie zajmowanego lokalu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!