Reklama

Bezdomni i pusty sklep. "Nie chcemy takiego sąsiedztwa"

13/12/2011 21:02

Przynieśli tam lodówkę, materace, koce i urządzili legowisko — mówi Mirosław Mróz, mieszkaniec ulicy Robotniczej. Budynek, w którym niegdyś mieściły się sklepy, od wielu miesięcy stoi pusty. A bezdomni skorzystali z okazji i urządzili tam sobie noclegownię.

Mieszkańcy bloków przy ul. Robotniczej, w pobliżu których stoi pusty budynek po sklepie, są bezsilni.
— Policja, czy straż miejska przyjedzie, przegoni ich na jeden dzień, ale na drugi oni są tu z powrotem — mówi kobieta, która mija to miejsce w drodze do pracy.

Jak tłumaczy Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu policjanci nie mogą siłą wyrzucać bezdomnych.
— Interwencje kończą się pouczeniami, usuwaniem z miejsc publicznych, dowozami do izby wytrzeźwień i na noclegownię — mówi Sawicki. — Najbardziej problematyczne jest interweniowanie w stosunku do trzeźwych osób bezdomnych. Jeśli te nie wyrażą zgody na spędzenie nocy w noclegowni, interwencje kończą się niejako przeganianiem ich z miejsca na miejsce.

— Schodzą się tu co wieczór, jest ich około dziesięciu. W dzień raczej ich nie widać, chodzą po mieście, siedzą pod sklepami, ale na noc zawsze tu wracają — opowiada pan Władysław, mieszkaniec bloku sąsiadującego z pustostanem. — Nie mogą tu mieszkać, ktoś powinien im pomóc.

Takiego samego zdania jest Mirosław Mróz, który zadzwonił do nas z prośbą o interwencje.
— Przecież to też są ludzie — mówi. — Nie raz widziałem jak dzieciaki rzucają w nich kamieniami. Przecież to się może skończyć nieszczęściem. Albo te dzieci zrobią im krzywdę, albo oni dzieciom.

— Latem interweniowaliśmy u straży miejskiej, aby ktoś wykosił teren wokół sklepu, bo wyglądało to strasznie — wspomina Alina Kowalska. — Wtedy ktoś przyjechał. Od tamtej pory nie pojawił się już nikt.

— Do nas taka informacja dociera po raz pierwszy — twierdzi Mirosława Grochalska, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. — Zaraz po państwa telefonie wyślemy tam pracownika socjalnego, który razem z policją sprawdzi to miejsce. Jeżeli nie zastaniemy bezdomnych wrócimy w godzinach wieczornych. Jeśli nasze interwencje nie przyniosą efektów, spróbujemy skontaktować się z właścicielem budynku.
Jednocześnie dyrektorka MOPS apeluje, aby zgłaszać do nich podobne sytuacje. Nr telefonu do sekretariatu MOPSU przy ulicy Winnej w Elblągu - (55) 230-60-00.

W spółdzielni mieszkaniowej Zakrzewo, która jest administratorem terenu, na którym stoi budynek dowiedzieliśmy się, że obiekt należy do firmy Carrefour. Tu poproszono nas o wysłanie pytań drogą elektroniczną, a na odpowiedz mamy czekać około dwóch dni. Do sprawy wrócimy.
zg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama