Reklama

Bezdomni koczują w klatce. Spędzają sen z powiek. Dosłownie

28/03/2011 20:42

Jeden z nich zadzwonił do mnie do domu około drugiej w nocy i chciał papierosa. Pogoniłem go — opowiada mieszkaniec wieżowca przy ul. Nowowiejskiej 10 w Elblągu o bezdomnych, którzy koczują na klatce schodowej.

— W dzień śpią, a nocą urządzają sobie libacje alkoholowe i walą do naszych drzwi. Nie ma na nich siły — skarży się jeden z mieszkańców wieżowca przy ul. Nowowiejskiej 10 w Elblągu.
Lokatorom sen z powiek spędza trójka bezdomnych, którzy koczują w klatce schodowej ich domu.

— Nie możemy sobie dać rady. Smród jest nie do zniesienia. Gdyby tylko się przespali, a potem poszli, to problem byłby mniejszy, ale oni są u nas prawie na okrągło — skarży się mieszkaniec wieżowca przy ul. Nowowiejskiej 10.

Wizyty bezdomnych w pechowym bloku ułatwia brak domofonu.
— Zakładaliśmy domofon już trzy razy. Za każdym razem został zdewastowany. Teraz wnęka, gdzie był domofon została zamurowana — dodaje nasz Czytelnik.

Bezdomni koczują między szóstym, a siódmym piętrem. W ciągu dnia nie można przejść, bo zajmują całe schody, natomiast nocą budzą się do życia i urządzają "dyskusje" zakłócając spoczynek lokatorów.

— W ubiegłym tygodniu, jeden z nich zadzwonił do mnie do domu około drugiej w nocy i chciał papierosa. Pogoniłem go — opowiada nam jeden mieszkańców.

Nie on jeden skarży się na niechciane sąsiedztwo. 

— Nocą się awanturują, a jak sobie popiją to i potrzeby fizjologiczne potrafią załatwić w klatce — stwierdza nasz kolejny rozmówca.
Mają zdarzać się i drobne kradzieże.


Sami bezdomni nie mają sobie nic do zarzucenia. — Nie słyszałem, by ktoś się na nas skarżył — mówi jeden z nich
.


— Od początku roku interweniowaliśmy tu już 29 razy. Bezdomni, po przyjeździe patrolu opuszczają blok, jednak później i tak wracają — stwierdza mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy elbląskiej komendy policji.


Straży Miejskiej również dobrze jest znany problem mieszkańców Nowowiejskiej. 

— Interweniujemy tam średnio dwa razy w tygodniu. Jeśli bezdomni są trzeźwi, to usuwamy ich z budynku, a jeśli są pijani to odwozimy ich do pogotowia socjalnego — informuje Wojciech Kawczyński zastępca komendanta Straży Miejskiej w Elblągu.
ap

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama