Reklama

„Mąż i żona” w Bażantarni

25/07/2026 07:23

Najbliższa niedziela w Bażantarni upłynie pod znakiem elbląskiego teatru i dobrej polskiej komedii. „Mąż i żona” Aleksandra Fredry, to bez wątpienia najbardziej frywolna i zuchwała komedia w jego dorobku. Napisana wierszem sztuka to obraz miłosnego czworokąta, w którym splatają się losy niewiernej Elwiry (Małgorzata Jakubiec-Hauke), jej szukającego przygód erotycznych męża Wacława (Dariusz Siastacz), niestałego kochanka Alfreda (Filip Warot) oraz sprytnej pokojówki Justysi (Magdalena Fennig-Rusinowska), która wodzi całe to towarzystwo za nos.

Największą siłą tej sztuki jest humor. Fredro w zabawny sposób pokazuje, jak bohaterowie próbują ukryć swoje romanse pod płaszczykiem dobrych manier. Mimo że sztuka powstała dawno temu, przypomina nam, że choć czasy się zmieniają, ludzkie uczucia i potrzeby pozostają takie same. Jak współczesny widz zmierzy się z wciąż aktualnymi problemami codzienności przekonamy się wybierając do Bażantarni.

A czy pamiętamy choć fragmenty życiorysu Mistrza Aleksandra - komediopisarza, poety i pamiętnikarza? W tym roku mija 150 lat od jego śmierci we Lwowie. Urodził się 20 czerwca 1793 roku w Suchowie koło Przemyśla. Był żołnierzem Księstwa Warszawskiego, uczestniczył w wojnie 1812 roku, odznaczony krzyżem Virtuti Militari oraz Legią Honorową, dostał się do rosyjskiej niewoli, z której zbiegł. W latach 1813–1814 był oficerem ordynansowym w sztabie armii cesarskiej. Dosłużył się stopnia kapitana, po czym podał się do dymisji. W 1815 osiadł w majątku Beńkowa Wisznia koło Lwowa. Nie wziął udziału w powstaniu listopadowym, ale aktywnie uczestniczył w pracach galicyjskiego Sejmu Stanowego i prowadził ożywioną działalność obywatelską. Jest twórcą znakomitych komedii, spośród których najwybitniejsze to: Zemsta, Śluby panieńskie, Pan Jowialski. Pozostawił po sobie ponadto liczne farsy, groteski, wodewile czy jednoaktówki ale też i bajki (Paweł i Gaweł, Małpa w kąpieli, Osiołkowi w żłoby dano).   Pozostawił też po sobie poematy, opowiadania, aforyzmy, m.in. „Nie siej durniów, same schodzą”, „Nie ma większej radości dla głupiego, jak znaleźć głupszego od siebie”, „Jakoś to będzie – fatalizm głupoty”, „Biada narodowi, który traci szacunek do siebie”.

Reklama

Niedziela, 26 lipca 2026 r.; godz. 17.00, wstęp wolny, muszla koncertowa w Bażantarni

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Elbląskie Towarzystwo Kulturalne Aktualizacja: 25/07/2026 07:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama