Stu pięciu bezdomnych spędza święta w Domu dla Bezdomnych im. świętego Brata Alberta.
Podczas świąt jest ciszej niż zwykle. — Nie ma głośnych rozmów i sprzeczek — mówi siostra Teresa Toporowska, kierownik Domu dla Bezdomnych. — Nasi podopieczni wspominają święta gdy jeszcze mieli rodziny. Bardzo im ich brakuje. Są smutni, nie mają ochoty na rozmowy. — Życie toczy się jak każdej niedzieli — mówi s. Teresa. — Kto chce uczestniczy we mszy świętej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!