Reklama

Bezpieczeństwo pasażerów idzie na boczny tor?



23/01/2011 16:14

Rażące łamanie przepisów, a co za tym idzie - narażanie pasażerów na niebezpieczeństwo. Do tego - zdaniem niektórych kolejarzy - doprowadzają oszczędności na kolei. Czy musi dojść do tragedii, żeby wreszcie ktoś coś z tym zrobił?

Kolej oszczędza, więc tnie etaty. W najbliższym czasie zwolnionych zostanie połowa rewidentów taboru kolejowego w Elblągu. Rewidenci, to osoby, które sprawdzają stan techniczny pociągu przed wyjazdem na tor.
 Ich obowiązki mają przejąć kierownicy pociągów. Nie podoba się to ani jednym, ani drugim. Mówią, że to jest tak jakby pediatra miał zastąpić neurochirurga.

— Kierownicy pociągów posiadają jedną dziesiątą wiedzy technicznej, którą dysponują rewidenci. Jak więc mają ich zastąpić — pytają kolejarze i dodają — Pracy przybywa, a zwalnia się połowę ludzi. Osoby, które zostaną nie będą w stanie wykonać pracy, która powinna być wykonana. To przełoży się na bezpieczeństwo pasażerów — dodają.



Warmińsko-Mazurskie Przewozy Regionalne chcą obowiązki rewidentów przerzucić na kierowników pociągu. Kolejarze twierdzą, że to jest zmuszanie kierownika pociągu do zrobienia czegoś, do czego nie mają uprawnień. — Kontrolerzy żądają wpisywania w raporcie z jazdy oględzin technicznych, do których nie mają uprawnienia. Każdy się boi o pracę, więc spełnia polecenie. Jeżeli przyjedzie Pan dyrektor, naciska na Pana kontrolera. Kontrolerzy każą instruktorom pouczać kierowników pociągu, żeby wpisywali oględziny — mówią kolejarze.



Jak wskazują kolejarze, kierownicy pociągów budowę wagonu znają powierzchownie, nie wiedzą też jak działają poszczególne części. — To tak jak ktoś miałby skontrolować samochód, nie wiedząc jak on działa. Każda część ma spełniać określone warunki, żeby zostać dopuszczona do jazdy. Koło w trakcie jazdy się wyciera. Rewident za każdym razem sprawdza czy jest dobrze wyprofilowane, ma do tego narzędzia. Posiada wszystkie narzędzia do sprawdzenia profilu koła. Jeżeli źle wyprofilowane koło zostanie dopuszczone do jazdy, może dojść nawet do wykolejenia pociągu — wyliczają kolejarze.



W sumie Warmińsko- Mazurskie Przewozy Regionalne planują zwolnić 38 rewidentów taboru kolejowego z Elbląga, Ełku, Olsztyna i Iławy. Przewozy Regionalne w Gdyni.


Zdaniem przewoźnika, który chce zwolnić elbląskich rewidentów są nieuzasadnione. - Zarzuty kolejarzy to naturalna reakcja na utratę pracę. Rewidenci próbują tworzyć mit, że kierownicy pociągów nie będą potrafili dobrze zadbać o bezpieczeństwo pasażerów, ale to nieprawda — mówi Jerzy Szarmach, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Olsztynie. 


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama