Reklama

Biegli nie garną się do sądów. 
Bo kasa jest za mała?



13/03/2012 15:56

W elbląskich sądach brakuje biegłych. Dotyczy to przede wszystkim specjalistów z medycyny, ale nie tylko. Nie każdemu opłaca się pracować za 22,49 złotych na godzinę. Tyle wynosi minimalne wynagrodzenie biegłego.

— Na liście biegłych Sądu Okręgowego w Elblągu nie ma specjalistów z zakresu okulistyki, kardiologii, chorób zakaźnych, chirurgii szczękowej, endokrynologii, neonatologii, neurochirurgii, weterynarii i paszoznawstwa oraz pszczelarstwa — mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego, zaznaczając, że listę brakujących specjalności można jeszcze długo kontynuować.

Z czego wynika taka sytuacja? Dlaczego wielu elbląskich specjalistów nie garnie się na listy biegłych? Czy powodem ma być zbyt mała, jak sądzą niektórzy, wysokość finansowych gratyfikacji?

— Za godzinę pracy biegły otrzymuje od 22,49 zł do 31,86 zł — informuje sędzia Dorota Zientara. — Wynagrodzenie to może ulec podniesieniu nawet o 50 proc. jeśli biegły ma dyplom studiów wyższych lub dyplom mistrzowski oraz znajduje się więcej niż jedną kadencję na liście biegłych lub jest rzeczoznawcą przez okres co najmniej 5 lat.


W przypadku wyceny usług biegłego bierze się także pod uwagę jego tytuł naukowy.
 Dla przykładu godzina pracy biegłego posiadającego tytuł profesorski to blisko 70 zł (69,33 zł). To dużo, czy mało? Rzecz względna. Dla pracownika od przysłowiowej łopaty to z pewnością kwota oszałamiająca. Nie jest już ona jednak taka dla specjalistów, dla których sporządzanie opinii jest często żmudnym, pracochłonnym zadaniem. Zadaniem, które uniemożliwia poświęcenie czasu bardziej lukratywnym finansowo przedsięwzięciom.


W jednym z renomowanych centrów psychologicznych 50-minutowa konsultacja kosztuje 90 zł. Niewiele mniej, bo 80 zł, zapłacimy za 50-minutową terapię pedagogiczną. Pół godziny konsultacji psychiatrycznej jest wycenione na 100 zł, a godzinna terapia rodzinna - 120 zł. Czy jednak biegli mają rzeczywiście powody do narzekania? Jak informuje sędzia Dorota Zientara, biegli z zakresu budownictwa biorą średnio za opinię około 2-3 tysięcy złotych. Jeszcze droższe - powyżej czterech tysięcy złotych - są opinie biegłych z Collegium Medicum w Bydgoszczy - wydziału Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Z usług specjalistów z miasta nad Brdą korzysta elbląski sąd bardzo często, gdy brakuje biegłych z tych specjalności w Elblągu. 
Konieczność odwoływania się do biegłych spoza miasta powoduje jednak szereg komplikacji. Najpoważniejszym jest wydłużenie postępowania.

— Bywa że na opinię z Collegium Medicum czekamy nawet rok. Do tego czasu trzeba doliczyć jeszcze przynajmniej pół roku na wydanie opinii uzupełniającej - w sytuacji, gdy jedna ze stron odwoła się od pierwszej opinii — informuje sędzia Dorota Zientara.

By przynajmniej częściowo rozwiązać ten problem, elbląski sąd korzysta z możliwości powoływania biegłych spoza listy. 
— Oczywiście muszą być oni specjalistami z zakresu prowadzonych spraw — zaznacza rzecznik Sądu Okręgowego.

Jak powołuje się takich "jednorazowych" biegłych?
 — Zwracamy się do instytucji, w których pracują lub, które je zrzeszają. Ostatnio na przykład potrzebna nam była biegła z zakresu pielęgniarstwa. Udało nam się ją zdobyć dzięki pomocy Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Elblągu — mówi Zientara.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama