Reklama

Biorą na jeden dzień i nie płacą wynagrodzenia

16/01/2011 21:27

Przez sześć godzin skuwał lód z ulicy Szarych Szeregów. Nie zapłacili mu za to ani grosza. Dlaczego? - Powiedzieli, że to była próba i, że się nie sprawdziłem, dlatego mi nie zapłacą. - mówi Łukasz. Właściciele firmy twierdzą, że mają do tego prawo. Okazuje się jednak, że takiego prawa nie mają. Państwowa Inspekcja Pracy zapowiedziała kontrolę firmy.

Łukasz jest na rencie. Chciał dorobić. Ktoś mu powiedział, że szukają chętnych do skuwania lodu. Poszedł, przepracował cały roboczy dzień. I nie dostał za to pieniędzy.
- Jest mi bardzo przykro, że zostałem tak oszukany. Naprawdę, bardzo się starałem. Na rękach zrobiły mi się odciski. Do dziś mam ślady na rękach. A po tym wszystkim nie odzyskam swoich pieniędzy - skarży się Łukasz.

Łukasz podaje nam nazwę i siedzibę firmy. Jedziemy, ale nie zastajemy nikogo. Na drzwiach wisi ogłoszenie, że szukają ludzi do pracy. W ogłoszeniu jest napisane, że firma zapewnia umowę o pracę. Dzwonimy pod podany w ogłoszeniu numer i przedstawiamy się jako osoba zainteresowana tą pracą. W trakcie rozmowy okazuje się, że umowa o pracę nie jest od razu, a po próbie, która trwa trzy miesiące. Dodatkowo, firma nie płaci za pierwszy dzień pracy.
- Musimy sprawdzić, czy osoba chętna do tej pracy w ogóle się nadaje. To jest dobrowolne. Jeżeli ktoś nie chce, to nie musi pracować i nie musi próbować. To wolny kraj i każdy sam podejmuje decyzję - twierdzi przedstawiciel firmy.

Okazuje się jednak, że firma łamie prawo. Państwowa Inspekcja Pracy już zapowiedziała kontrolę.
- Niektórzy pracodawcy twierdzą, że nie muszą płacić za jeden dzień pracy. Mylą się. Mają obowiązek zapłacić za każdą godzinę pracy, nawet jeżeli nie będę chcieli dłużej zatrudniać tej osoby - mówi Eugeniusz Dąbrowski, kierownik oddziału PIP w Elblągu i dodaje. - Jeżeli w trakcie kontroli wykryjemy, że firma zatrudnia kogoś na czarno, wystawimy mandat. Tysiąc złotych to minimum w takiej sytuacji -
podkreśla Dąbrowski.

Łukasz ma jeszcze szansę odzyskać swoje pieniądze. - Pan, który czuje się oszukany powinien się do nas zgłosić. Musi mieć świadka, który zaświadczy, że danego dnia wykonał pracę dla tej firmy. Wtedy podejmiemy odpowiednie kroki. Jeżeli pracodawca nie będzie reagował, możemy skierować sprawę do sądu pracy - mówi szef elbląskiego oddziału PIP.
ks


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama