Reklama

Bożena Ruszkowska: Cieszę się, że to, co robię zostało docenione



19/03/2012 08:16

Z Bożeną Ruszkowską, Super Babką 2012 Dziennika Elbląskiego i Naszego Elbląga, rozmawia Natasza Jatczyńska

.

— Została Pani Super Babką 2012. Serdecznie gratuluję! Miała jednak Pani całkiem silną konkurencję. To było zaskoczenie czy spodziewała się Pani, że otrzyma to wyróżnienie?


— Przyznam, że jestem zaskoczona. To bardzo miła i wzruszająca chwila. Cieszę się, że to, co robię zostało docenione. Jednak, jeśli mam być szczera to wolę działać, niż otrzymywać laury.


— Co takiego dostrzegli w Pani nasi Czytelnicy, że ich zdaniem jest pani Super Babką 2012?


— Kiedyś wygrałam konkurs Kobieta Niezwykła województwa warmińsko-mazurskiego. Wtedy, gdy pan marszałek, wręczając mi nagrodę, powiedział, że jestem wyjątkową, niezwykłą kobietą, stwierdziłam, że nic w tym niezwykłego, ponieważ każdy człowiek powinien pomagać innym. Dla mnie to normalne. Nauczyli mnie tego rodzice. Myślę sobie, że jak patrzą teraz na mnie to cieszą się, że realizuje te ich nauki. Zawsze mi powtarzali, że obok mnie są jeszcze inni ludzie i nie mogą być na nich obojętna.


— Tego nie można pani na pewno zarzucić.



— Co więcej wokół siebie mam również wiele osób, które myślą tak jak ja. Oczywiście przed nami jeszcze wiele pracy. Nie tracimy zapału i już myślimy o kolejnych działaniach.


— Które z dziedzin, jakim się Pani zajmuje, są szczególnie ważne?


— Są cztery takie, bardzo ważne dla mnie obszary – upowszechnianie kultury fizycznej i rekreacji, proekologiczny, prozdrowotny styl życia, oczywiście ratownictwo wodne, czyli bezpieczeństwo, a także pomoc dzieciom z rodzin patologicznych.


— Starczyłoby tego na zajęcie dla kilku Super Babek, a Pani jest przecież jedna. Jak daje Pani radę zajmować się tyloma dziedzinami?


— Jak już mówiłam, nie jestem jedna. Ze mną współpracuje wiele wspaniałych osób. To im tak naprawdę również należy się to wyróżnienie. W pojedynkę nie da się zbyt wiele osiągnąć. Ja mam to szczęście, że oprócz wspaniałych współpracowników, udaje się nam również zyskiwać przychylność władz. Dzięki temu możemy realizować wiele ważnych projektów.


— W tej chwili jest pani już zaangażowana w tworzenie następnego?


— Tak. Pomysł na kolejną kampanię „chodził” za mną od długiego czasu. Myślę, że jest ona bardzo potrzebna. Chodzi o urazy kręgosłupa po skoku do wody oraz wypadki samochodowe, szczególnie po spożyciu alkoholu. Czasami wystarczy jeden nierozważny krok, który może mieć tragiczne konsekwencje do końca życia. Kampanię przestrzegającą młodych ludzi przed tym przeprowadzimy jeszcze przed sezonem letnim. Ten projekt skierowany jest do uczniów wszystkich elbląskich szkół. Będą oni brali udział w prezentacjach i spotkaniach, podczas których gośćmi specjalnymi będą osoby niepełnosprawne, które uległy wypadkom w takich właśnie okolicznościach.

— Z jakich, swoich dotychczasowych osiągnięć jest Pani wyjątkowo dumna?


— Cieszę się z wszystkiego co robimy. Po prostu cieszę się, gdy mogę pomóc. Na przykład, gdy widzę uśmiechy dzieci na koloniach, cieszę się gdy widzę, że zajęcia prowadzone z amazonkami przynoszą efekty. To dla mnie największa radość.

Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama