Reklama

Brzmi dramatycznie, ale nie stanowi zagrożenia dla życia

16/03/2011 11:11

Większe promieniowanie mamy na co dzień z płyt betonowych w naszych mieszkaniach — odpowiada Wojciech Zagórski, kierownik Zakładu Radiologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu
, zapytany o to, czy skutki wybuchu w Japonii mogą negatywnie odbić się na naszym zdrowiu.

— Świat ze zgrozą słucha wieści o klęskach żywiołowych w Japonii. Nie ma dnia, by nie docierały do nas informacje o kolejnych tragicznych wydarzeniach w tym kraju. Kataklizm przekroczył już zresztą granice tego wyspiarskiego państwa. Wiejący z kierunku wschodniego wiatr rozproszył radioaktywną chmurę powstałą w wyniku awarii w jednej z japońskich elektrowni. Obłok zagraża okolicznym państwom. Czy może dotrzeć do Europy?

— Od Japonii dzielą nas tysiące kilometrów. Oczywiście promieniowanie radioaktywne może wzrosnąć i w Polsce, ale nie będzie to wzrost znaczący.

— Skutki wybuchu w Japonii nie odbiją się więc negatywnie na naszym zdrowiu?

— Nie. Większe promieniowanie mamy na co dzień z płyt betonowych w naszych mieszkaniach. Zresztą wracając do Japonii, media podały, że w wyniku wybuchu ludzie przyjęli w ciągu jednej doby miesięczną dawkę promieniowania. To brzmi bardzo dramatycznie, ale nie stanowi - jeszcze - dawki zagrażającej życiu.

— Nie grozi nam więc drugi Czarnobyl.

— Nam nie. Zresztą są to różne awarie. W Japonii wybuchł wodór, a w elektrowni w Czarnobylu zapalił się grafit.


— Czy w elbląskim Zakładzie Radiologii stykacie się z osobami poszkodowanymi w wyniku wybuchu w Czarnobylu?

— Nie. Od tego zdarzenia upływa w tym roku już 25 lat.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama