Do naszej redakcji trafił list Czytelniczki z Zielonki Pasłęckiej, która skarży się na fatalny stan drogi prowadzącej do jej domu. Sytuacja stała się nie do pozazdroszczenia w momencie, kiedy od użytku oddana została część drogi krajowej S-7.
— Zwracam się z uprzejmą prośbą o nagłośnienie sprawy związanej z budową drogi S-7, a dokładniej drogi bocznej wzdłuż S-7 tuż za byłym „Pasibrzuchem” — pisze Joanna Zaborowska z Zielonki Pasłęckiej. — Mieszkamy z mężem i trojgiem dzieci w wieku szkolnym oraz z osiemdziesięcioletnią mamą na kolonii w Zielonce Pasłęckiej. Od czasu, kiedy został puszczony ruch nowym odcinkiem na wysokości Zielonki Pasłęckiej, zaczęły się nasze problemy. Nie dość, że został zlikwidowany przystanek autobusowy i teraz moje dzieci muszą chodzić ok. 3,5 km do autobusu do Zielonki, to jeszcze droga boczna, którą każą nam chodzić jest w strasznym stanie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!