Reklama

Budują osiedla, niszczą drogi i posesje

18/11/2019 14:45

Ciężkie pojazdy firm budowlanych zanieczyszczają drogę, pracownicy jak i mieszkańcy przeskakują przez bramy i furtki, by moc przejść. To rzeczywistość, z jaką muszą żyć elblążanie w okolicach ulicy Nowogródzkiej.

Mieszkańcy okolic ulicy Nowogródzkiej w Elblągu parają się z nie lada kłopotami. Chodzi o problemy związane z infrastrukturą tej ulicy. Jak podkreślają, brakuje na niej na przykład przejścia pieszego od istniejącego, jak i będących w budowie osiedli domków jednorodzinnych do ulicy Fromborskiej. Elblążanie podkreślają, że konieczne jest stworzenie przejścia ulicą Nowogródzką z tymczasową, wąską nawierzchnią do ulicy Okrężnej, gdzie brak jest chodników.

— Powoduje to, że osoby poruszające się pieszo, mieszkańcy tych osiedli jak i pracownicy zatrudnieni przy budowach osiedli domków, notorycznie korzystają z terenów prywatnych wspólnot mieszkaniowych, niszcząc majątek tych wspólnot jak ogrodzenia i furtki — zauważył radny Cezary Balbuza, który postanowił zainterweniował w tej sprawie u władz Elbląga. — Ludzie przeskakują przez ogrodzenia... — dodał.

Na tym nie koniec podnoszonych kłopotów. Uciążliwości są także związane z przerwaną inwestycją budowy sieci kanalizacyjnej, a dokładnie zbiornika retencyjnego. Ponadto mieszkańcy tego rejonu miasta wskazują, że brak jest nadzoru i kontroli zarządcy drogi "nad sposobem korzystania i stanem nawierzchni tymczasowej ulicy Nowogródzkiej”.

— Obecnie przy trwających robotach w obrębie tej drogi poruszanie się nią jest jeszcze bardziej uciążliwe, a wręcz niebezpieczne w związku z przewężeniem — stwierdził przedstawiciel elblążan. — Podczyszczania w zasadzie nie ma. Samochody ciężarowe korzystają z terenów wspólnot, brak zorganizowanego miejsca rozładunku samochodów ciężarowych na terenach budów — wyliczył Balbuza.

Niestety, na wspomniany chodnik nie ma co póki co liczyć.

— Wykonanie na obecnym etapie docelowego chodnika wzdłuż ulicy Nowogródzkiej nie jest zasadne z uwagi na różnice wysokościowe i niewykonanie na chwilę obecną całej infrastruktury podziemnej oraz zagospodarowania działek bezpośrednio przyległych do drogi — wyjaśnił Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. — W czasie budowy docelowej drogi chodnik musiał by zostać przebudowany lub nawet rozebrany.

Z kolei jeśli chodzi o przechodzenie przez tereny wspólnot, to według gospodarza miasta pomiędzy terenami do nich należącymi, żadna działka nie jest własnością gminy. Dlatego zapewnienie przejścia pomiędzy terenami wymaga zgody tychże wspólnot a w przypadku jego wykonania, wspólnoty nie mają obowiązku udostępniania chodników dla mieszkańców innej dzielnicy...

— W związku z zanieczyszczeniem ulicy Nowogródzkiej powodowanym budową budynków mieszkalnych regularnie podejmowane są interwencje przez straż miejską — dodał Wróblewski. — Jednym z obowiązków staży jest kontrola i egzekwowanie od właścicieli firm zanieczyszczających drogi przywracania porządku i podejmowanie środków egzekucji w sytuacji notorycznego braku sprzątania nieczystości pozostawionych przez pojazdy firm budowlanych — zaznaczył.

Co gorsze, docelowa droga w tym rejonie miasta również szybko nie powstanie.

— W aktualnie obowiązującym budżecie nie ma zabezpieczonych na to środków — poinformował prezydent Elbląga. — Ponadto nie można było zabezpieczyć środków w założeniach do projektu budżetu na rok 2020.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama