Reklama

Budżet obywatelski. Dobre rozwiązanie dla Elbląga?

08/08/2012 15:54



Elbląski ratusz szykuje mieszkańcom nie lada niespodziankę. Jej zapowiedź ukazała się na stronach miasta w formie zarządzenia prezydenta "w sprawie powołania zespołu ds. opracowania zasad funkcjonowania i wdrożenia tzw. budżetu obywatelskiego". To powinno zainteresować wszystkich elblążan, którzy chcieliby mieć bezpośredni wpływ na to, co się w mieście dzieje.

Budżet obywatelski polega na tym, że mieszkańcy sami zgłaszają propozycje wydatków z kasy miasta, a następnie sami decydują (w głosowaniu), które z nich mają zostać zrealizowane. Na razie zdecydowały się na to dwa miasta w Polsce: Sopot i Dąbrowa Górnicza. Przykładowo, w pierwszym głosowaniu w Sopocie, największą liczbę głosów uzyskały następujące przedsięwzięcia: ustawienie dodatkowych pojemników do segregacji odpadów, modernizacja schroniska dla zwierząt i remont ulicy 23 Marca.




Oczywiście, pula "obywatelskich" pieniędzy będzie ograniczona. Na razie nie wiadomo, do jakiej kwoty przymierzają się elbląscy samorządowcy. Jednak nie to w tym momencie jest najważniejsze. Najważniejsza wydaje się odpowiedź na pytanie: czy mieszkańcy będą zainteresowani taką formą udziału w podejmowaniu decyzji w sprawach miasta? 


— Na pewno pomyślimy o własnych propozycjach do budżetu miasta — zapowiada Roman Kochanowski, prezes stowarzyszenia "Elbląskie Zatorze". — W naszej dzielnicy jest bardzo dużo do zrobienia...

Z inicjatywą wprowadzenia w Elblągu budżetu obywatelskiego wystąpił radny Ryszard Klim. Od razu poparli go Antoni Czyżyk i Marek Kucharczyk.


— Za niecałe dwa tygodnie, dokładnie 20 sierpnia, zwołamy konferencję prasową na ten temat — zapowiada Rafał Gruchalski, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej elbląskiego ratusza.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama