Niemałym zaskoczeniem dla mieszkańców Zatorza była wizyta prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka, który przyszedł na spotkanie informacyjne o zakładanym stowarzyszeniu. Po co stowarzyszenie? Jak mówią inicjatorzy, po to, by na Zatorzu żyło się lepiej.
Przed stowarzyszeniem sporo pracy, bo na Zatorzu jest co robić. Nie ma wiaduktu nad torami, ani zjazdu na „siódemkę”. Bolączką jest także brak odwodnienia dzielnicy. To tylko niektóre sprawy z jakimi zmierzą się członkowie przyszłego stowarzyszenia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!