Kara pozbawienia wolności do lat 2 może grozić 34-letniemu Piotrowi B. Mężczyzna prowadząc firmę popadł w problemy finansowe. Postanowił je rozwiązać zgłaszając kradzież samochodu wraz z częściami zamiennymi do serwisowania urządzeń elektronicznych w tym bankomatów. Łączna wartość sprzętu miała przekroczyć 100 tysięcy złotych.
Piotr B. postanowił rozwiązać swoje problemy finansowe zgłaszając kradzież pojazdu oraz części serwisowych, które się w nim znajdowały. Wpadł na pomysł, że zadzwoni na policję i powie że ukradziono mu auto. Na miejsce „kradzieży” wezwał nawet policyjny patrol i wskazał miejsce, w którym je zaparkował. Jego sprawa zaczęła się komplikować, gdy policjanci poprosili o okazanie kluczyków od auta. Mężczyzna ich nie miał.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!