Reklama

Było spokojnie, drobne incydenty

21/11/2010 21:09

Adama Okrucińskiego, dyrektora elbląskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, zapytaliśmy o przebieg wyborów.

— Jak przebiegły wybory samorządowe?

— Do ich zakończenia została jeszcze godzina, ale na razie, odpukać, jest bardzo spokojnie. Zanotowaliśmy jedynie sporadyczne, drobne incydenty.



— Jakie?

— W godzinach rannych, wkrótce po otworzeniu lokali komisji obwodowych, otrzymaliśmy informację, że na ulicy Mickiewicza w Elblągu miały być rozrzucane ulotki wyborcze trzech komitetów wyborczych. Ulotki najprawdopodobniej rzeczywiście były rozrzucane, ale nie można tego jednak ostatecznie przesądzić. Drugim naruszeniem ciszy wyborczej była informacja, jaka w dniu głosowania, pojawiła się na jednym z pasłęckich portali internetowych, a dotycząca jednego z kandydatów na burmistrza.
 W Lelkowie były problemy z dopuszczeniem do pracy w komisji obwodowej jednego z mężów zaufania, z powodu braku kompletu potrzebnych dokumentów. Ostatecznie jednak, po ich dostarczeniu, mąż zaufania pracę w komisji rozpoczął.



— To wszystkie incydenty?

— Jeżeli chodzi o Elbląg oraz powiaty elbląski i braniewski - wszystkie. Wybory samorządowe przebiegły bardzo spokojnie, znacznie spokojniej od tych sprzed czterech lat. Należy to podkreślić, gdyż zazwyczaj budzą one największe emocje w społecznościach lokalnych, a to owocuje licznymi naruszeniami ciszy wyborczej. W tym roku tak jednak nie było.


wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama