Po ostatniej wpadce u siebie z Zagłębiem II Lubin (1:2) piłkarze Olimpii pojechali szukać punktów na Górny Śląsk w meczu z GKS-em Jastrzębie. Początek meczu nie był specjalnie emocjonujący. Dość powiedzieć, że pierwszy strzał w spotkaniu (i to w dodatku niecelny) oddał w 12 minucie Maciej Famulak. Jednak 10 minut później duża radość zapanowała w elbląskiej ekipie. Piłkę z autu w pole karne wrzucił Marcel Stefaniak, tam w walce o futbolówkę sfaulowany został Bartłomiej Mruk i arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Jedenastkę na gola zamienił Adam Żuk. Tuż przed przerwą GKS wyprowadził kontrę, ale Andrzej Witan był na miejscu i zażegnał niebezpieczeństwo.
Po przerwie do ataku ruszył GKS i już na początku doprowadził do wyrównania. W 53 minucie Stefaniak sfaulował jednego z zawodników miejscowych w polu karnym i arbiter ponownie wskazał na wapno. Wyrównującego gola zdobył Michał Bednarski. Pięć minut później padła bramka, która ustaliła wynik meczu. Famulak popędził na skrzydle, dośrodkował w pole karne, a tam Jakub Sangowski skierował głową piłkę do siatki. Gospodarze nie dawali za wygraną i robili co mogli, ale tym razem czujnie grała elbląska defensywa, która na za wiele nie pozwalała rywalowi, dlatego Olimpia wróciła do domu bogatsza o trzy punkty.
Kolejny mecz Olimpia znów zagra na wyjeździe. 22 marca elblążanie zmierzą się z Pogonią Siedlce.
Jerzy Kuczyński
* Inne wyniki 24. kolejki: Chojniczanka — Stomil Olsztyn 1:0, Pogoń Siedlce — Polonia Bytom 3:3, Radunia Stężyca — Kotwica Kołobrzeg 1:1, Stal Stalowa Wola — KKS Kalisz (niedziela, godz. 19.30).