Leży w barłogu. Otoczony stertą śmieci i tym co, kiedyś było meblami. W oknie wybita szyba, rozwalony piec na węgiel. W tle słychać lejącą się z zepsutego kranu wodę. Tak żyje pan January.
— Przyjedźcie, zobaczcie, w jak skandalicznych warunkach musi żyć chory człowiek, pozbawiony jakiejkolwiek pomocy — głos w słuchawce naszej Czytelniczki zaczął się łamać. Pojechaliśmy, zobaczyliśmy. Było jeszcze gorzej, niż mówiła nasza Czytelniczka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!