Reklama

Co dziesiąty uczeń w Elblągu ma nadwagę

18/11/2011 10:18

Chipsy, batony, słone przekąski — to najczęściej wybierają dzieci w szkolnych sklepikach i... tyją. Elbląg, spośród 13 miast zbadanych przez Najwyższą Izbę Kontroli, jest jednym z tych, gdzie odnotowano najwyższy odsetek dzieci i młodzieży z nadwagą i otyłością

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w minionym roku problemy z nadwagą miało aż 1852 elbląskich uczniów. Dla porównania w roku szkolnym 2006/2007 nadwagę lub otyłość stwierdzono u 1600 uczniów. Błędy żywieniowe inspektorzy wykryli m.in. w Zespole Szkół Handlowych w Elblągu.

W czasie kontroli w "handlówce" nadwagę lub otyłość miało 13 proc. uczniów. Inspektorzy zarzucają szkole, że obok zdrowego jedzenia w sklepiku znalazły się także słodycze, napoje energetyzujące czy solone przekąski. A po takie przekąski uczniowie sięgają najchętniej. Sklepik szkolny w elbląskiej "handlówce" od 13 lat prowadzi pani Maria Szulimowska. 

— Wstydziłabym się dać uczniom coś, czego sama bym nie zjadła — zapewnia Maria Szulimowska, właścicielka szkolnego baru "Elvis". — Wszystko jest świeże i zdrowe.


Robione przez panią Marię kanapki cieszą się wśród uczniów ogromną popularnością.

— Są świeże, robione przy nas. Zawsze jest ogórek, papryka — zachwalają Paulina Czartowska i Klaudia Jarząb, uczennice Zespołu Szkół Handlowych, ale dodają: — Nie zwracamy za bardzo uwagi, czy coś jest zdrowe. Bardziej obchodzi nas smak.

Zdrowie obchodzi jednak urzędników. Interesują się tym, bo zagrożenia wynikające z problemów z wagą — jak czytamy w raporcie NIK — mogą mieć poważne koszty społeczne. Elbląg — spośród 13 miast zbadanych przez NIK — jest jednym z tych, gdzie odnotowano najwyższy odsetek dzieci i młodzieży z nadwagą i otyłością (10 proc. w szkołach podstawowych oraz po 11 proc. w gimnazjach, i w szkołach ponadgimnazjalnych).


NIK objął kontrolą okres od 2009 do 31 marca 2011 roku. W Elblągu oprócz "handlówki" sprawdzone zostały: Gimnazjum nr 7 i Szkoła Podstawowa nr 25 oraz Zespół Szkół nr 2 w Elblągu. Wszędzie wytknięto drobne uchybienia, w Zespole Szkół nr 2 odnotowano jednak, że funkcjonuje sklepik ze zdrową żywnością.


Raport zawiera również informacje o staraniach miast w zmniejszeniu wagi ciała uczniów - i tu Elbląg wypada bardo dobrze. Jest jednym z zaledwie dwóch przebadanych miast, które opracowały diagnozę potrzeb zdrowotnych dzieci i młodzieży szkolnej. 
W naszym mieście w latach 2009-2010 na naukę tańca, powszechną naukę pływania, żeglowania i jazdy na łyżwach wydano 339,5 tys. zł.
ks


Mirosław Zalewski, dyrektor Zespołu Szkół Handlowych

— Po kontroli NIK-u zastrzegłem dzierżawcy sklepiku, że ma sprzedawać zdrową żywność. Nauczyciele przypominają uczniom o tym, że zdrowe jedzenie jest ważne. Lecz zdrowe nawyki żywieniowe powinny być kształcone również w domu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama