W ubiegłym roku OTOZ Animals z Gdyni, prowadzące elbląskie schronisko, otrzymało z budżetu miasta dotację w wysokości 555 500 złotych. W tym roku dotacja wynosi ponad 568 tysięcy zł. Jak twierdzą Animalsi to nadal za mało. — Pieniędzy z ledwością starcza na bieżące wydatki — mówi Agnieszka Wierzbicka, kierowniczka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu
— Karma dla zwierząt i olej opałowy kosztują 16 tysięcy miesięcznie. Kolejne 12 tys. to pensje dla pracowników. Na to nam starcza, a musimy przecież zapłacić i za prąd, leki dla zwierząt czy dezynsekcje — mówi Agnieszka Wierzbicka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!