Reklama

Czas papierowych biletów w kioskach dobiega końca. SONDA!

30/11/2011 22:54

Nasi Czytelnicy skarżą się na trudności z zakupem biletów komunikacji miejskiej. — Jest prawie jak za komuny, gdy coś się nie tyle kupowało, co zdobywało — stwierdza jeden z rozmówców. — Czy to planowe działania, mające "zachęcić" do kupna Elbląskiej Karty Miejskiej? — pyta drugi. Zarząd Komunikacji Miejskiej odrzuca takie sugestie, ale potwierdza, że czas biletów papierowych zbliża się do końca.

— Jeszcze niedawno kupowałam bilety bez problemu w każdym kiosku z gazetami lub sklepie spożywczym. Teraz coraz częściej słyszę - "nie ma", "zabrakło" — mówi pani Jadwiga, którą spotkaliśmy na ulicy Nowowiejskiej.

Zdaniem naszej Czytelniczki, największe problemy są ze zdobyciem biletów pięcioprzejazdowych.
— Może dlatego, że się najbardziej opłacają. Za zakup pięciu biletów normalnych luzem płacimy 12 złotych, a za pięcioprzejazdowy - 11 — zauważa elblążanka.

Opinię kobiety potwierdza nasz kolejny rozmówca, pan Łukasz z ulicy Kościuszki.
— Dwa razy nie dostałem biletu pięcioprzejazdowego w moim sklepie spożywczym, gdzie go zwykle kupowałem. Za pierwszym razem kupiłem bilet jednoprzejazdowy, a za drugim dwa bilety ulgowe, bo tych zwykłych też już nie było — stwierdza mężczyzna.

Panią Natalię spotkaliśmy, gdy czekała na tramwaj na przystanku przy Placu Słowiańskim.
— Nie mam karty EKM. Na razie kupuję bilety papierowe w kioskach. Przyznaję, że w niektórych są czasami problemy z ich dostaniem — mówi kobieta.

Wielu z rozmawiającymi z nami kioskarzy potwierdza, że z kupnem biletów są w Elblągu problemy. Brakuje ich zwłaszcza wieczorem.
— Schodzą jak ciepłe bułeczki — mówi kioskarka z centrum miasta.

Inny klient miejskiej komunikacji podejrzewa, że trudności z zakupem biletów mogą być spowodowane swoistą, jak zaznacza, "promocją" Elbląskiej Karty Miejskiej, która ma między innymi zastąpić tradycyjne, papierowe bilety.
— Czy to planowe działania, mające "zachęcić" do kupna EKM? — pyta z sarkazmem.

Zarząd Komunikacji Miejskiej odrzuca takie sugestie, ale potwierdza, że czas biletów papierowych zbliża się do końca.
— Przy planowaniu Elbląskiej Karty Miejskiej mówiło się, że gdy ona zafunkcjonuje, to biletów papierowych nie będzie już od stycznia 2012 roku — mówi Kazimierz Zbigniew Orzech, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu.

Czytaj także: Gdy kierowca autobusu nie chce sprzedać biletu

Jak podkreśla szef ZKM, elblążanie nie muszą jednak obawiać się, że z nowym rokiem bilety papierowe definitywnie znikną.
— Będą one funkcjonowały przynajmniej do końca pierwszego kwartału 2012 r. — zapowiada dyrektor Orzech. — Nie dłużej jednak — zaznacza — niż do końca czerwca.

A co potem? Co mają zrobić ci, którzy nie będą chcieli kupić karty EKM, bo na przykład tylko okazjonalnie korzystają z autobusów i tramwajów? Czy będą zmuszeni do rezygnacji z usług komunikacji miejskiej?
— Nie — twierdzi dyrektor Kazimierz Zbigniew Orzech. — Będą mogli kupić bilet od kierowcy. Oczywiście za odliczoną kwotę — mówi szef elbląskiego ZKM.
wch

[poll]959[/poll]

Można głosować także w sondzie na naszym profilu na Facebooku

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama