Nasi Czytelnicy skarżą się na trudności z zakupem biletów komunikacji miejskiej. — Jest prawie jak za komuny, gdy coś się nie tyle kupowało, co zdobywało — stwierdza jeden z rozmówców. — Czy to planowe działania, mające "zachęcić" do kupna Elbląskiej Karty Miejskiej? — pyta drugi. Zarząd Komunikacji Miejskiej odrzuca takie sugestie, ale potwierdza, że czas biletów papierowych zbliża się do końca.
— Jeszcze niedawno kupowałam bilety bez problemu w każdym kiosku z gazetami lub sklepie spożywczym. Teraz coraz częściej słyszę - "nie ma", "zabrakło" — mówi pani Jadwiga, którą spotkaliśmy na ulicy Nowowiejskiej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!