Reklama

Czekam, wróć po mnie...

25/11/2010 14:12

Nasze psie dziadeczki to sama słodycz. Nie rozrabiają, niewiele od nas chcą. Tylko miłości. Niektórzy pozbywają się pasa staruszka nie licząc się z jego uczuciami. Jeszcze do niedawna najwierniejszy przyjaciel staje się niepotrzebny. W tak okrutny sposób dziękuje się mu za długoletnią miłość i oddanie.

— Chcę mieć psa. Inni mają ja też chcę! Dzieci chcą, niech mają! - i już szczeniak jest w domu. Wiadomo, każdy mały pies jest pupilkiem domowników. 

Pies starzeje się, 
tak samo, jak ludzie

— Decydując się na psa musimy zastanowić się nad tym, że pies to nie kaprys — mówi Barbara Zarudzka.

— Pies jest najpierw szczeniakiem, słodkim wesołym, ale ten sam pies starzeje się, tak jak my...
W zależności od tego, jak dbają o niego właściciele dożywa starości. Jednak z czasem z psa zdrowego, wesołego zmienia się w zwierzę powolne. Dłużej śpi, czasem ma problemy ze stawami. Brakuje mu sił, traci węch, czasami wzrok.
 Zwierzęta starzeją się tak jak ludzie, niedołężnieją, potrzebują szczególnej troski, potrzebują rodziny. 
— Szczęście, gdy jego pan pozwoli mu zestarzeć się u swojego boku i zapewni przyjacielowi odpowiednią opiekę i zrozumienie. Rzeczywistość nie jest taka piękna — mówi inspektor Animals.

[media=z2]27912[/media] Amanda

— Nie każdy z nas potrafi patrzeć sercem i widzieć w psie oddanego przyjaciela. Nie każdy chce w swoim domu trzymać psa, którym już się nikt nie zachwyca. Zwierzaka, który niejednokrotnie nieładnie pachnie.


Barbara Zarudzka nie raz widziała, co się dzieje z niechcianymi psami.

 Próbują 
zwrócić na siebie uwagę

.


— Bywa, że nieświadomego niczego psa, uradowanego, że idzie na spacer po prostu wywozi się daleko od domu i tam zostawia albo odprowadza do schroniska — mówi. — Niektórzy pozbywają się czworonoga nie licząc się z jego uczuciami. Jeszcze do niedawna najwierniejszy przyjaciel staje się niepotrzebny. W tak okrutny sposób dziękuje się mu za długoletnią miłość i oddanie. Właściciel udaje, że nie widzi tych psich, wiernych, wpatrzonych oczu odchodzi, a pies zostaje. Nie słyszy jego rozpaczliwego szczekania - wołania „będę czekać-wróć po mnie!”


[media=z2]27913[/media] Śpioszka


I tu zaczyna się najsmutniejszy okres psiego życia.
— Takie psy, jak trafiają do naszego schroniska długo patrzą w kierunku bramy. Nie chcą długo jeść, drżą przerażone tym co je spotkało, stoją z opuszczoną głową i ogonem. Psie staruszki nieśmiało czekają na swoja szansę, na nową miłość, na nowy dom. Nasze psie dziadeczki to sama słodycz. Nie rozrabiają, niewiele od nas chcą. Potrzebują tylko miłości. Mimo tego, że oczka przyprósza mgła, mordki mają siwe, ale nadal chcą kochać — dodaje Barbara Zarudzka.


Psie staruszki dobrze wiedzą, kiedy ktoś przychodzi do schroniska, by zaadoptować psa. Podchodzą do krat, wyciągają łapki, próbują zwrócić na siebie uwagę. Przeważnie zostają wybrane młodsze psy, a one odchodzą smutne, bo nikt ich nie chce...

sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama