II LIGA PIŁKI NOŻNEJ \ W sobotę o godz. 17. Olimpia Elbląg na własnym stadionie podejmuje GKS Katowice, który zgłasza aspiracje na awans. Elblążanie, by wydostać się ze strefy spadkowej koniecznie muszą zdobyć komplet punktów.
Po raz piąty w tym sezonie piłkarze Olimpii Elbląg zagrają przed własną publicznością. Kibice Olimpii nie mieli dotąd zbyt wiele powodów do radości. Żółto-biało-niebiescy, w dotychczasowych siedmiu meczach zdobyli zaledwie trzy punkty, nie odnosząc żadnego zwycięstwa. Nic więc też dziwnego, że znaleźli się w strefie spadkowej, na dalekim 18 miejscu w tabeli. Nadal słabo wygląda skuteczność elblążan,którzy zdobyli dotychczas tylko pięć bramek. Dlatego też w ostatnim dniu transferowego okienka zespół "olimpijczyków" wzmocniło trzech nowych zawodników: dwóch pomocników 23-letni Kacper Falon (Pogoń Siedlce) oraz 28-letni Sebastian Kamiński (Olimpia Grudziądz) a także skrzydłowy 18-letni Filip Sobiecki (Legia II Warszawa) — Ostatnie wyniki nie zadowalają nikogo. Wiemy doskonale, że towarzyszą nam emocje i presja, ale sobie z tym poradzimy. Jesteśmy głodni zwycięstwa — mówi trener elbląskiej drużyny Dariusz Kaczmarczyk. — Cały czas pracujemy i nie oglądamy się na innych. W odniesieniu sukcesu, mają nam też pomóc nowo przybyli piłkarze — dodaje kapitan drużyny Tomasz Lewandowski. Liga jest wyrównana i co tydzień są w niej niespodzianki i taką będziemy chcieli sprawić w spotkaniu z GKS — stwierdza Lewandowski. W meczu tym, nie wystąpi pauzujący za kartki Klaudiusz Krasa, a pod znakiem zapytania z powodu urazu kolana stoi występ Janusza Surdykowskiego — informuje trener Kaczmarczyk.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!