Reklama

Czy znajdą się pieniądze na walkę z pneumokokami?

31/10/2011 11:23

Cena jednej szczepionki przeciwko zakażeniom pneumokokowym, to około 220-240 zł. By objąć szczepieniami, jak sugeruje elbląski sanepid, grupę tysiąca dzieci – rocznie trzeba by na tę akcję wydać niespełna ćwierć miliona złotych. To dużo, czy mało?

— Rocznie w wyniku zakażeń pneumokokowych umiera na świecie milion dzieci — powiedział w trakcie obrad ostatniej komisji zdrowia Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu, który zwrócił także uwagę na to iż pneumokoki, wbrew powszechnemu przeświadczeniu, zagrażają nie tylko dzieciom, ale osobom dorosłym.

— 60 procent dzieci w przedszkolach to nosiciele pneumokoków — alarmował dyrektor Jarosz. – Małe dzieci zarażają swoich rówieśników, ale i osoby starsze, na przykład dziadków. Znaczna część ciężkich, często kończących się śmiercią przypadków zapalenia płuc jest właśnie spowodowana pneumokokami.


Państwo nie ma funduszy na krajowy program walki z ciągle rosnącym zagrożeniem. Pieniądze na ten cel znalazły się jednak w wielu polskich gminach, w których uruchomiono lokalne działania ograniczające skutki zakażeń pneumokokowych. 
Takie programy działają już w ponad 30 ośrodkach miejskich w Polsce. Największym są Kielce, gdzie po kilku latach szczepień udało się nie tylko znacznie ograniczyć liczbę zakażeń pneumokokowych, ale też obniżyć – w przypadku zapaleń płuc aż o połowę – liczbę towarzyszących im często chorób.

Marek Jarosz jest od lat wielkim zwolennikiem wprowadzenia szczepień przeciwko zakażeniom pneumokokowym w Elblągu. Akcja powinna być, tak jak i w innych ośrodkach, wieloletnia, i obejmująca szczepieniami rocznie grupę tysiąca dzieci. Cena jednej szczepionki przeciwko zakażeniom pneumokokowym, to około 220-240 zł. Rocznie trzeba by na tę akcję wydać niespełna ćwierć miliona złotych. To dużo, czy mało?

— Biorąc tylko pod uwagę koszty leczenia ambulatoryjnego, czy też szpitalnego, widać, że będą to pieniądze wydane bardzo sensownie — stwierdził szef elbląskiego sanepidu.


Czy taka kwota znajdzie się w przyszłorocznym budżecie Elbląga? Chciałby tego sam Marek Jarosz oraz najbardziej zaangażowana w propagowanie szczepień w Elblągu radna Halina Sałata (PiS). Chcieliby też inni, poza Sałatą, członkowie komisji, którzy zdecydowali się przyjąć przygotowany przez radną PiS wniosek w tej sprawie – do prezydenta Elbląga,  jako własne stanowisko.
 Nikt jednak, przynajmniej teraz nie jest w stanie przesądzić, że pieniądze na szczepienia znajdą się w budżecie na rok 2012. Dyskusja o kasie będzie z pewnością burzliwa.
wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama