Reklama

Czytelnik: O krok od tragedii na Wyspie Spichrzów

08/03/2012 10:04

Tyle mówi się o zagospodarowaniu Wyspy Spichrzów w Elblągu. Ja również mam coś do przekazania. Jestem bezpośrednim mieszkańcem tej wspaniałej lokalizacji i muszę tutaj zwrócić uwagę na dwa poważne problemy, które jak zwykle włodarze bagatelizują.

Nadmieniam, że problem był zgłaszany w UM ale jak zwykle został zbagatelizowany.
Do rzeczy. Po pierwsze na ul. Kupieckiej w zeszłym roku zlikwidowano skup makulatury i posprzątano teren wokół. To plus i podziękowania.

Ale niestety teren i zabudowania pozostały bez jakiegokolwiek nadzoru a lokalna menelnia płoty i inne metalowe elementy regularnie wywozi na złomowce.
Dwieście metrów od tych zabudowań jest Szkoła Podstawowa Nr 8 i dzieciaki chętnie bawią się w tym rumowisku. Ogrodzenia nie ma, nadzoru też. Jedyne metalowe części budynku jakie jeszcze pozostały to belki stropowe. Jak myślicie droga redakcjo, jak daleko jesteśmy od tragedii?

Druga sprawa to zagrażające życiu drzewo. Brzmi dziwnie, ale niestety przestanie jak przyjdzie wiosna i drzewo zacznie wciągać w siebie tony wody dla swego przetrwania.
Drzewo jest usytuowane obok szkoły nr 8 między ulicami Grochowską, Gdańską a Szańcową - przy samym mostku w drodze do szkoły. Młodzież rozpala we wnętrzu drzewa ogniska popijając winko. Dziupla jest naprawdę imponująca i wydaje mi się, że praw fizyki się w tym przypadku nie oszuka. Myślę, że czas wyciąć tego straszaka i w to miejsce posadzić nowe ładne drzewka.


Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

[gallery=4]28374[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama