Eugeniusz Buczkowski jest inwalidą wojskowym. Przysługuje mu 37% ulgi na przejazdy pociągiem. W poniedziałek kupował bilet w kasie Intercity na dworcu PKP w Elblągu. — Kasjerka nie chciała uznać mi ulgi — skarży się pan Eugeniusz.
— Zawsze sprzedawano mi bilet z ulgą bez żadnych problemów. Pani w kasie zaczęła wypytywać mnie o grupę inwalidzką. Poczułem się upokorzony. I nie chodzi o to, że musiałem dopłacić 5 złotych, a o to jak potraktowała mnie pani w kasie — mówi Eugeniusz Buczkowski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!