— Mieszkańcy Zatorza mają być odcięci od świata? Wszystko to, za sprawą jedynego przejścia podziemnego przy dworcu PKP. Jest tu gigantyczna kałuża, która uniemożliwia przedostanie się na druga stronę – żali się nasz Czytelnik.
Jest to najkrótsza droga, by dostać się do miasta. Mieszkańcy przy ul. Lotniczej, którzy chcą przejść na drugą stronę, widząc to małe jezioro rezygnują i wybierają inne przejście. Najczęściej jest to przejście przez tory. Służby porządkowe zaspały i zapomniały o mieszkańcach?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!