Reklama

Damian Malandy: Spadek? To się nie może 
powtórzyć

02/08/2012 12:06

Ten zespół stać na wiele, oby był tylko konsekwentny w swojej grze. Naszym zadaniem będzie walka o miejsce w środkowej części tabeli — mówi 30-letni Damian Malandy, który wraca do Wójcika Meble Elbląg po rocznym pobycie w Jurandzie Ciechanów.

— Ile lat grasz już w piłkę ręczną?
— Moja przygoda ze szczypiorniakiem trwa już ponad 15 lat. Karierę rozpoczynałem w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Gdańsku, w której spędziłem cztery sezony. Reprezentowałem także barwy występujących w ekstraklasie Wybrzeża Gdańsk i AZS AWF Gdańsk. Później na sześć lat trafiłem do Elbląga i tu m.in. spędziłem razem z Techtransem Darad dwa sezony w ekstraklasie. Przez ostatni rok występowałem w Jurandzie Ciechanów.


— Z Jurandem nie udało się Wam utrzymać w ekstraklasie.

— Wcale nie ukrywam, że idąc do tego klubu wraz z Markiem Wróblem liczyliśmy na więcej. Jeśli chodzi o zespół, wcale nie graliśmy tak źle jak by można było sądzić po wynikach. Gdyby sprawy organizacyjne i finansowe szły w dobrym kierunku, tej degradacji można byłoby uniknąć. Niestety, stało się inaczej. Teraz to już historia.


— Dlaczego postanowiłeś wrócić do Elbląga?
— Z klubem w Ciechanowie miałem podpisany kontrakt na jeden sezon. Sam podziękowałem klubowi i wróciłem do Elbląga, bo urodził mi się syn Aleksander. Ze strony elbląskiego klubu dostałem ponownie ofertę gry i ją przyjąłem. 


— Drużyna z Elbląga w minionym sezonie cudem utrzymała się w I lidze. Najbliższy sezon także nie zapowiada się łatwo.

— Teraz, żeby zdobywać punkty trzeba grać "ułożoną" piłkę ręczną. Trzeba na parkiecie zostawić trochę serca. 


— Jak oceniasz obecną kadrę elbląskiego zespołu?
— W zespole są młodzi zawodnicy, ale ze sporym już doświadczeniem i to na pewno będzie procentowało. Jest nowy-stary trener Grzegorz Czapla, który doskonale zna swoje rzemiosło i wie jaką w każdym meczu trzeba obrać taktykę. Ten zespół stać na wiele, oby tylko był konsekwentny w swojej grze. Naszym zadaniem będzie walka o miejsce w środkowej części tabeli. Na pewno nie może powtórzyć się sytuacja z minionego sezonu, kiedy drużyna broniła się przed spadkiem.

— Kto może w nadchodzącym sezonie walczyć o awans do ekstraklasy?
— W walce o awans powinno się liczyć kilka zespołów. Wśród nich: Wybrzeże-Spójnia Gdańsk, Arot-Astromal Leszno, Zepter AZS UW Warszawa oraz beniaminek Legionowia Legionowo. Wielką niewiadomą może być też Pomezania Malbork. A spadku nie życzę nikomu.

Rozmawiał Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama