Reklama

Długa droga do domu. Przez korki w centrum

28/10/2010 15:30

W godzinach szczytu z pracy do domu jadę bardzo często nawet pół godziny — mówi Marcin Pancewicz, mieszkaniec elbląskiego Zatorza. I jak dodaje, nigdy nie wie, czy opuszczony na jego trasie szlaban nie spowoduje dodatkowego opóźnienia.
 — Korki i przejazd kolejowy to moje dwa utrapienia.

Każdy kierowca przynajmniej dwa razy dziennie musi zmierzyć się z korkami na ulicach, przede wszystkim w centrum Elbląga. Jadąc do pracy i z niej wracając.


Do najbardziej uciążliwych miejsc dla zmotoryzowanych należy skrzyżowanie ul. Armii Krajowej z ul. 12 Lutego/Hetmańską. Nawet sygnalizacja niewiele tutaj pomaga. Zresztą i ona budzi wiele uwag. Zwłaszcza tych kierowców, którzy skręcają w lewo - w stronę 12 Lutego.

— Zielone światło pali się tak krótko, że na światłach przejadą najwyżej cztery auta — mówi elbląski taksówkarz Tomasz Borek.

Zdarza się, że oczekujący w kolejce, zauważa nasz rozmówca, załapią się na przejazd nawet za czwartym, piątym razem.

— Nie rozumiem, dlaczego zielone światło nie może palić się dłużej — pyta pan Tomasz.
— Zwłaszcza, gdy, co często się zdarza w godzinach szczytu - sznur samochodów ciągnie się praktycznie przez całą Armii Krajowej — stwierdza kolejny elbląski taksówkarz.

Zdaniem Piotra Bojaruna, który też od lat jeździ taksówką, winą z korki w mieście należy obarczyć brak obwodnic.

— Po mieście jeździ się źle, ale przecież - im większe miasto, tym większy korek — zauważa filozoficznie taksówkarz.


Zmotoryzowani elblążanie narzekają też zgodnie na kursujące po mieście "elki". Zdaniem znacznej części kierowców auta ze znakiem nauki jazdy należałoby wyeliminować z ruchu w godzinach szczytu.

Do naszej redakcji dotarło pismo podpisane przez Krystynę Dziurdź, naczelnika Zarządu Dróg Urzędu Miejskiego w Elblągu, która ustosunkowała się do zarzutów kierowców.
— Obecnie w mieście funkcjonują 33 skrzyżowania wyposażone w sygnalizację świetlną, które podlegają codziennej i bieżącej kontroli sprawności ich działania. Komisyjnie przy udziale przedstawicieli: Zarządu Dróg , Policji, Straży Miejskiej, firmy obsługującej sygnalizację i przedstawicieli korporacji Taxi sprawdza się koordynację działań funkcjonowania zielonej, a czas wyświetlania sygnałów jest dostosowany do zmiennych natężeń ruchu drogowego w ciągu tygodnia. Na ulicy Grunwaldzkiej „zielona fala” funkcjonuje prawidłowo — czytamy w piśmie. Pełna treść pisma - kliknij tu

[gallery=4]7370[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama