O mało nie zamarzłem na śmierć. Skończyło się na amputacji wszystkich palców z obu nóg. Znaleźli mnie policjanci w składziku, gdzie piłem alkohol i zasnąłem. Uratowali mi życie — opowiada 54-letni pan Rajmund z domu dla bezdomnych w Elblągu.
Tej zimy w Elblągu i powiecie elbląskim nikt nie zamarzł, ale dla kilku bezdomnych niskie temperatury skończyły się odmrożonymi stopami.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!