Reklama

Dominik Żyłowski: Aby zrobić zdjęcie, wystarczą chęci

02/03/2012 18:02

Fotografowanie otworkowe jest dość nieprzewidywalne. Zwłaszcza gdy wykorzystujemy nieprofesjonalną kamerę otworkową, a aparat wykonany jest własnoręcznie — mówi Dominik Żyłowski, pracownik Biblioteki Elbląskiej, prowadzący warsztaty z fotografii otworkowej.

— Czy w Elblągu można się gdzieś nauczyć fotografii otworkowej?
— Sekcja fotografii otworkowej "fotEl" powstała na początku ubiegłego roku. Nasze spotkania poświęcone są nauce i zdobywaniu doświadczenia w wykonywaniu zdjęć tą tradycyjną techniką. W dzisiejszych czasach zdecydowanie dominuje fotografia cyfrowa. Fotografujący większość czasu potrzebnego do wykonania zdjęć spędzają przed komputerem, a samo fotografowanie odbywa się przy użyciu skomplikowanego sprzętu. Mało kto pamięta, że tak naprawdę do wykonania zdjęć potrzebny jest jedynie materiał światłoczuły, czyli coś, na czym światło będzie mogło pozostawić ślad. Wystarczy papier lub błona fotograficzna i jakieś szczelne pudełko, do którego załadujemy ten materiał, no i pomysł na zdjęcie.

— Jak wyglądają wasze spotkania?

— Mają formę warsztatową, gdzie ci, którzy posiadają większe doświadczenie, dzielą się swoją wiedzą i umiejętnościami z tymi początkującymi. Wśród uczestników są bowiem osoby mające kilka lat doświadczenia w fotografii, ale również takie, u których wiedza na ten temat jest mała i nigdy się tym nie zajmowali. Zawsze jest czas na to, żeby nowicjuszom opowiedzieć, na czym polega fotografia otworkowa, ewentualnie doradzić i pomóc w przygotowaniu kamery, a następnie wyjść na zewnątrz i wykonać zdjęcia, które na koniec w ciemni wywołujemy.

— Na czym polega fotografia otworkowa? 

— Jest to fotografia bezobiektywowa. Światło wpada do ciemnego pojemnika przez okrągły otwór, tworząc na przeciwległej ścianie obraz. Fotografię uzyskujemy poprzez zatrzymanie tego obrazu na papierze fotograficznym. Charakterystyczne cechy fotografii otworkowej, to brak zniekształceń perspektywy oraz nieskończona głębia ostrości, to znaczy przedmioty znajdujące się blisko na zdjęciu są tak samo ostre, jak te na drugim planie. Ponadto długie czasy naświetlania powodują charakterystyczne rozmycia poruszających się obiektów.

— Co należy przynieść ze sobą na zajęcia?

— Jedynym warunkiem uczestnictwa jest własna kamera otworkowa, której przygotowanie nie powinno nastręczać większych trudności. Wystarczy odrobina chęci, jakieś szczelne pudełko lub puszka, którą trzeba pomalować wewnątrz na czarno. Jest to niezbędne, aby nie powstawały odbicia światła. W jednej ze ścianek robimy maleńką dziurkę. W ciemni włożymy do środka papier fotograficzny. Krótką instrukcję na ten temat można znaleźć na stronie sekcji na Facebooku (www.facebook.com/groups/fotel). 
Koszt udziału w warsztatach to zaledwie 6 złotych, które trzeba wpłacić w kasie Biblioteki Elbląskiej. My zapewniamy na miejscu papier fotograficzny oraz chemikalia do wywołania zdjęć.

— Co jest najtrudniejsze w tego typu fotografii? 

— Fotografowanie otworkowe jest dość nieprzewidywalne. Zwłaszcza gdy wykorzystujemy nieprofesjonalną kamerę otworkową, a aparat wykonany jest własnoręcznie. Potrzeba szeregu prób, aby określić, jak długi czas naświetlania należy stosować w określonych warunkach. Nie dysponujemy bowiem żadnymi udogodnieniami, które oferują nowoczesne aparaty fotograficzne. Sprzęt, którego tu używamy, to absolutne minimum.
Rozmawiał Michał Szypniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama