Reklama

Drogi dla miasta za drogie. Na remonty potrzeba 14 mln zł

22/03/2011 21:08

Ponad 14 milionów złotych potrzebuje miasto na remont dróg, znajdujących się obecnie w najgorszym stanie. Niestety, pieniędzy nie ma, choć jest kilka rozwiązań, które pozwoliły by brakujące fundusze "znaleźć".

Miasto przygotowało plan gruntownego remontu dróg wraz z jego kosztami. Przyjrzeli mu się radni podczas wtorkowego posiedzenia komisji gospodarczej. Uczestniczyli w nim również naczelnicy zainteresowanych wydziałów i Tomasz Lewandowski, wiceprezydent Elbląga. Wyszczególniono w nim dwadzieścia ulic, które znajdują się w tak złym stanie, że wymagają prawie natychmiastowego remontów. Wśród nich znajdują się ulica Lotnicza, odcinek ulicy Królewieckiej, Częstochowska, Tysiąclecia czy Rycerska. Wszystkie inwestycje kosztowałyby ponad 14 milionów złotych.

— Wybraliśmy ulice o największym natężeniu ruchu — mówi Krystyna Dziurdź, naczelnik Zarządu Dróg Urzędu Miejskiego w Elblągu. — Jeśli po jakiejś ulicy dziennie przejeżdża 38 tysięcy pojazdów, czyli co trzeci elblążanin, to jej remont jest dla miasta ważniejszy, niż na przykład drogi osiedlowej. Choć mamy świadomość, że i korzystanie z nich jest uciążliwy dla okolicznych mieszkańców.

Wśród, dróg pierwszych w kolejce do remontu, znalazła się również droga na Jelenią Dolinę - od ulicy Fromborskiej do granic administracyjnych miasta. Ta inwestycja pochłonęła by około 1,4 mln zł.
— Oczywiście konieczność remontu tej drogi może podlegać dyskusji — dodaje Dziurdź. — Znajduje się ona w fatalnym stanie, w sezonie turystycznym sporo osób z niej korzysta, stąd nasza decyzja o tym, aby i ona została ujęta w planie.

Jak przekonywał wiceprezydent Lewandowski, plan nie jest ostateczny i można wprowadzić w nim zmiany. Jednak nie to jest najważniejszym problemem. Elbląscy kierowcy jeszcze długo mogą poczekać na przyzwoite drogi. Miasto nie ma bowiem pieniędzy koniecznych na zrealizowanie inwestycji ujętych w planie.

Zastępca skarbnika miasta wyliczyła kilka możliwości, jak można by sfinansować najpilniejsze remonty, jedną z nich jest dodatkowy kredyt jaki miasto mogłoby zaciągnąć na ten cel. Żadna z tych opcji nie jest jednak pozbawiona wad.
— W tej chwili miasto ma już dług na poziomie ponad trzydziestu procent i można powiedzieć, że już w tej chwili dostajemy zadyszki — przyznaje Rozalia Grynis.

Podczas wtorkowego posiedzenia komisji nie wypracowano konkretnych rozwiązań, które pomogłyby w rozwiązaniu problemu. W tym roku zima nie oszczędziła dróg i stan wielu z nich jest w tej chwili alarmujący. Ponad 112 tysięcy wydane dotychczas na łatanie dziur, to jak się okazuje kropla w morzu potrzeb.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama