Reklama

Dwa gole Kołosowa. Olimpia wygrała z Garbarnią Kraków 2:0

01/09/2013 14:49

Piłkarze II-ligowej Olimpii Elbląg pokonali w niedzielę (01.09) Garbarnię Kraków 2:0 (1:0). Obie bramki zdobył Anton Kołosow. Najskuteczniejszy zawodnik żółto-biało-niebieskich wpisał się na listę strzelców w 8 i 78 minucie.

Anton Kołosow nie mógł chyba wymarzyć sobie lepszego powrotu do podstawowego składu Olimpii po lekkiej kontuzji. Już w 8. min niedzielnego meczu z Garbarnią wywalczył rzut karny, po tym jak z prawej strony w pole karne zagrał Kamil Graczyk. Kołosow szukał sobie miejsca w polu karnym do oddania strzału, gdy nieprzepisowo zatrzymał go jeden z obrońców z Krakowa. Jedenastka była formalnością.

Zaledwie 70 minut później pochodzący z Ukrainy piłkarz po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem asystę zaliczył Rafał Leśniewski, który wymanewrował obrońcę Garbarni, podał w pole karne do Kołosowa, a ten dopełnił formalności.


Piłkarze z Elbląga po zwycięstwie nad zespołem zamykającym tabelę na pewno nie powinni popadać w euforię. Tym bardziej, że w drugiej połowie oddali zupełnie inicjatywę piłkarzom z Krakowa. Do 70 minut to właśnie rywale utrzymywali się dłużej przy piłce, atakowali, ale bili głową w mur. Olimpia broniła się w tym czasie praktycznie całym zespołem, a gdy zawodzili obrońcy na miejscu był Aleksiej Rogaczow.

Bramkarz gospodarzy interwencję meczu zaliczył w 76 min. Najpierw odbił piłkę po groźnym strzale z pola karnego Sebastiana Leszczaka, a za chwilę ją złapał po dobitce Karola Kostrubały z ponad 20 metrów. Po tej akcji cierpliwość miejscowych kibiców była już praktycznie wyczerpana, bo na trybunach usłyszeć można było gwizdy. Za chwilę padła druga bramka dla Olimpii.

Garbarnia jako jedyna wciąż pozostaje bez punktów. Trener gości Robert Orłowski po meczu miał pretensję do sędziego, który jego zdaniem niesłusznie podyktował rzut karny.

— Ten zawodnik mógłby być zatrudniony w Teatrze Starym jako aktor, mim — mówił o Kołosowie na konferencji. — Byłem na linii i widziałem, że mój zawodnik nie wykonał żadnego ruchu. Olimpia wygrała, bo pan sędzia zrobił duży ukłon w jej stronę.


— Najpierw trzeba obejrzeć sytuację na video, a później mówić o niej — odpowiedział trener Olimpii Oleg Raduszko. — Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej. U nas było dziesięć strzałów, u nich może dwa. Byliśmy lepsi, mocniejsi.
AKT

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
[live]191[/live]

[gallery=4]48366[/gallery]

Wyniki 6. kolejki i aktualna tabela[football]63,6[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama