Reklama

Dwa tysiące pijanych rowerzystów zatrzymuje co roku policja

16/10/2012 15:54

Po 12 latach funkcjonowania artykułu 178a paragraf 2 państwo przyznaje się do porażki na froncie walki z pijanymi rowerzystami. Pedałowanie z promilami ma zostać wyrzucone z działu "przestępstwa" i przejść do działu "wykroczenia". Bo, ujmując dosadnie, nie ma sensu, żeby chłop spod budki z piwem byczył się na koszt państwa w więzieniu.

Projekt zmian w kodeksie karnym, w którym Ministerstwo Sprawiedliwości chce skreślić artykuł dotyczący nietrzeźwych rowerzystów, leży w Sejmie już od kilku miesięcy. 

— Naprodukowaliśmy sobie przez te lata 600 tysięcy przestępców, 50 tysięcy z nich siedziało w więzieniu — mówił podczas prac referujący problem poseł Sławomir Kopyciński z Ruchu Palikota.

Trzeba dodać, że miesięczny koszt utrzymania więźnia to dziś około 2,5 tysiąca złotych. Także tego, który trafił tam za jazdę rowerem po paru piwach. W karaniu osób, które pod wpływem alkoholu kierowały „pojazdami innymi niż mechaniczne” nasz region ma swoje spore zasługi. Kiedy 15 grudnia 2000 roku weszły w życie przepisy mocniej uderzające w rowerzystów, właśnie u nas padł pierwszy skalp.

50-letni wówczas Jan G. z został zatrzymany, gdy mając ponad promil alkoholu we krwi, jechał rowerem ulicą Mickiewicza w Biskupcu. Zdumiony liczną policyjną asystą i w świetle kamer stanął przed miejscowym sądem, z pokorą przyjmując wyrok skazujący go na 30 godzin prac społecznych w miesiącu i trzyletni zakaz jazdy.

Do dziś przed oblicze Temidy rokrocznie trafiają tysiące mu podobnych. Są to najczęściej osoby bezrobotne, nieraz karane już wcześniej za to samo. Temu portretowi mniej więcej odpowiada 28-letni Artur K., którym ostatnio zajmował się Sąd Rejonowy w Olsztynie. Miał prawie promil alkoholu we krwi, kiedy wjechał składakiem na rondo w Dobrym Mieście i wymachując ręką do idącego ulicą kolegi, wpakował się w bok jadącego prawidłowo volkswagena.

Albo 45-letnia Regina B., która 4 maja „nie potrafiła utrzymać prostego toru” jadąc rowerem ulicą Wilczyńskiego w Olsztynie. Miała 0,36 promila. Tłumaczyła, że jest chora na cukrzycę i musiała wypić piwo, bo poczuła się źle. To piwo kosztowało ją 3 miesiące więzienia (w zawieszeniu na 2 lata), 300 złotych grzywy i rok zakazu jazdy rowerem.

Miało być ostro i szybko, ale nie wyszło. Kiedyś nietrzeźwy rowerzysta tracił automatycznie prawo jazdy na samochód (jeśli je miał), z tego obostrzenia Temida wycofała się już jednak kilka lat temu. Praktycznie również z 24-godzinnego trybu karania przestępców. Niby ciągle jest taka możliwość, ale olsztyński sąd ostatni raz wykorzystał ją kilka miesięcy temu.

Tymczasem policja na Warmii i Mazurach po staremu zatrzymuje codziennie kilkunastu pijanych kierowców. Co trzeci to rowerzysta. Za pierwszym razem sąd z reguły karze ich grzywną, za drugim razem więzieniem w zawieszeniu. Ale do trzech razy sztuka — w końcu delikwent idzie siedzieć.

— W areszcie jest strasznie. Tu ci się każą „pucować”, tu grypsera, najgorsi ci młodzi — mówił kiedyś Gazecie Józef S. z Ukty, który od 2002 roku zarobił sześć wyroków za pijacką jazdę rowerem, więc za kratki trafić musiał. Co ciekawe, w celi Aresztu Śledczego w Bartoszycach siedział z rodzonym bratem. Starzy kawalerowie pod pięćdziesiątkę paśli się na państwowym wikcie, tymczasem w domu matce staruszce nie miał kto drew do pieca narąbać.

— Za jazdę rowerem po pijanemu kary więzienia są zwykle krótkoterminowe. Osadzeni odbywają je w zakładach półotwartych, na przykład w Oddziale Zewnętrznym przy ulicy Opolskiej w Olsztynie czy w Kikitach. Ale takie osoby często są już starsze i schorowane. Do kosztów ich utrzymania dochodzą wtedy koszty leczenia — mówi Marta Klimas z Aresztu Śledczego w Olsztynie. W zamknięciu przebywa tam obecnie 52 mężczyzn skazanych z rowerowego artykułu 178a par. 2. To ponad 10 procent wszystkich więźniów.
W całym kraju za kratkami siedzi teraz około 5 tysięcy rowerzystów.
Stanisław Brzozowski, rm

Osoby zatrzymane za jazdę po pijanemu na terenie Elbląga i powiatu elbląskiego

rok 2011

nietrzeźwi kierowcy - 435

nietrzeźwi rowerzyści - 90

kierowcy po użyciu alkoholu (do 0,5 promila) - 95

rowerzyści po użyciu alkoholu - 4



rok 2012 (od stycznia do września)

nietrzeźwi kierowcy - 238

nietrzeźwi rowerzyści - 73

kierowcy po użyciu alkoholu (do 0,5 promila) - 83

rowerzyści po użyciu alkoholu - 12



Osoby zatrzymane za jazdę po pijanemu w regionie

styczeń-wrzesień 2011

ogółem - 5833

w tym rowerzyści - 1896

styczeń-wrzesień 2012

ogółem - 4838

w tym rowerzyści - 1829

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama