Reklama

Dwa ważne sprawdziany przed nią: mistrzostwa kraju i matura

16/01/2011 21:16

Dziękuje wszystkim Czytelnikom, którzy na mnie zagłosowali. Zwycięstwo w plebiscycie na najpopularniejszych sportowców jest dla mnie olbrzymią mobilizacją do jeszcze większej pracy na treningach — mówi Martyna Trzcińska, judoczka Zatoki Braniewo, która wygrała plebiscyt na 10 Najpopularniejszych Sportowców Ziemi Elbląskiej 2010.

— Zwycięstwo w plebiscycie to dla Pani wielka niespodzianka?

— Tak. Nie liczyłam na pierwsze miejsce.


— Jakie plany ma Pani na najbliższą przyszłość?
— Przygotowuję się teraz do mistrzostw Polski, które odbędą się w marcu. To będzie dla mnie najważniejszy start w tym roku. Dobrze się czuję, forma dopisuje. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli i zdobędę złoty medal. A później... Jestem uczennicą Liceum Ogólnokształcącego i w maju czeka mnie matura. 


— Od kiedy trenuje Pani judo?

— Od sześciu lat, od czterech lat moim trenerem jest Adam Dudek. Trenujemy codziennie, oprócz weekendów. Czasami treningi są bardzo wyczerpujące. Wcześniej chodziłam na aikido, ale ten sport mi nie pasował. Zmieniłam dyscyplinę i jestem zadowolona. Sport lubię od zawsze. Mam trzech braci i często robiliśmy sobie różne zawody. Judo trenował także mój brat bliźniak, ale niestety doznał kontuzji i musiał przestać.


— Gdzie będzie stał 40-calowy telewizor, nagroda za zwycięstwo w plebiscycie?

— Pewnie w największym pokoju w domu, czyli raczej u rodziców. Ja mam za mały pokój. Mam nadzieję, że przynajmniej będę miała pierwszeństwo w wyborze programów, które będziemy oglądali.


— Rodzice to pewnie najwięksi Pani kibice?

— Tak. Kibicują mi. Dzwoniłam już do nich i mówiłam, że zajęłam pierwsze miejsce. Są zszokowani, bardzo się cieszą, aż skakali z radości. Podobnie jak ja, nie spodziewali się, że wygram plebiscyt.


— Dużo nieobecności ma Pani w szkole z powodu sportu?

— Nie. Wyjazdy na zawody są zazwyczaj w weekendy, więc nie muszę opuszczać z ich powodu szkoły. A dwie godziny dziennie na trening zawsze udaje się wygospodarować.


— A co będzie Pani robiła po ukończeniu nauki w liceum?

— Wybieramy się na Akademię Wychowania Fizycznego w Gdańsku. Mam już wybrany kierunek - fizjoterapia. Nie rzucę sportu po rozpoczęciu studiów, będę nadal trenowała, dzięki temu, że tam działa sekcja judo.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama