Reklama

Dyspozytornia medyczna zostanie w Elblągu o miesiąc dłużej

02/07/2012 19:02

Ponad miesiąc dłużej będzie działała dyspozytornia ratownictwa medycznego w Elblągu. Jej los jest już jednak przesądzony. Od sierpnia to dyspozytor w Olsztynie będzie przyjmował zgłoszenia od chorych z powiatu elbląskiego i braniewskiego.

Elbląska dyspozytornia, jako jedna z ostatnich zostanie przyłączona do Wojewódzkiej Stacji Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie. Docelowo na całej Warmii i Mazurach ma działać tylko ta jedna dyspozytornia, jeszcze do niedawna było ich w tym regionie 22. Od września olsztyńscy dyspozytorzy będą przyjmować wszystkie zgłoszenia z całego województwa i przekazywać je ekipom ratowników.

Decyzję o centralizacji systemu powiadamiania ratunkowego Marian Podziewski, wojewoda warmińsko-mazurski podjął jeszcze w 2010 r. Od marca tego roku kolejne powiaty przyłączane są do WSPR. 10 lipca ich los miał podzielić również Elbląg. Jak się okazało teraz termin ten się zmienił.


Czytaj także: Koniec dyspozytorni medycznej. Wojewoda śle mejla demokratom

— Nadal nie wiemy na jakich zasadach ma funkcjonować nowy system, już po likwidacji dyspozytorni w Elblągu. Nadal również nasze karetki nie mają odpowiedniego wyposażenia, które umożliwiłby sprawny kontakt z centralą w Olsztynie — mówi Michał Missan, koordynator Działu Ratownictwa Medycznego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. — Całkiem niedawno udało nam się jednak, dosyć przypadkowo, dowiedzieć, że zmienił się termin likwidacji naszej dyspozytorni.


Słowa Missana potwierdza Maja Bezuch, rzecznik prasowy WSPR. Co oznacza, że jeszcze przez jakiś czas wybierając numer 999 dodzwonimy się do elbląskiego dyspozytora. 

— W tej chwili likwidacja elbląskiej dyspozytorni planowana jest na 14 lub 16 sierpnia. Skąd taka zmiana? Zdecydowały o tym względy organizacyjne — tłumaczy Bezuch.

Jest grupa elblążan, która nie ustaje w staraniach o to, aby dyspozytornia w Elblągu pozostała. Należą do niej między innymi Młodzi Demokraci. Przeciwnicy decyzji wojewody Mariana Podziewskiego mają jednak coraz mniejsze nadzieje na powodzenie.

— Właśnie otrzymaliśmy odpowiedź pana wojewody, na pismo które skierowaliśmy do niego pod koniec czerwca. Chcieliśmy aby rozwiał obawy elblążan dotyczące kilku kwestii, między innymi jak ma funkcjonować centralny system bez wystarczającego zabezpieczenia technicznego — mówi Oliwier Pietrzykowski, prezes MD. — Niestety odpowiedź nas rozczarowała.

Najważniejsze pytania nadal pozostały bez odpowiedzi. 
Młodzi Demokraci w środę wybierają się do Warszawy na spotkanie w Ministerstwie Zdrowia. To ich ostatnia nadzieja.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama