Jak zapowiedzieli tak też i zrobili. Elbląska policja zajęła się wydarzeniem do jakiego doszło w zeszłym miesiącu w autobusie linii nr 6. Pięć jadących na gapę dziewczynek musiało wracać ze Stagniewa na piechotę do Elbląga. Dzieci miały pecha, gdyż natknęły się na kontrolera.
— Przyjęliśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do lat 3 więzienia — informuje Jakub Sawicki, z zespołu prasowego elbląskiej policji. Wkrótce policja rozpocznie przesłuchania świadków. — Najprawdopodobniej dziewczynek w obecności rodziców, jak i samych rodziców — wyjaśnia Sawicki. Przesłuchani zostaną również kontrolerzy biletów i przedstawiciele Zarządu Komunikacji Miejskiej. — Chcemy, aby wyjaśnili nam procedury postępowania w podobnych sytuacjach (gdy złapią pasażera jadącego bez biletu-red.) i czy nie kolidują one z obowiązującym prawem — dodaje Jakub Sawicki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!