W sobotę po godz. 12 doszło do nieszczęśliwego zdarzenia nad rzeką Elbląg, przy Bulwarze Zygmunta Augusta. 4,5 letni chłopczyk wpadł do wody. Uratował go dziadek, który skoczył za chłopczykiem do wody. Dziadek z wnuczkiem oglądali Bieg Piekarczyka.
— Dziadek razem z wnuczkiem stali nieopodal rzeki Elbląg, oglądali Bieg Piekarczyka. Dziecko w pewnym momencie zaczęło biec za osobami, które szły z kijkami. Dziadek, gdy się odwrócił po raz kolejny, nie widział już wnuczka. Chłopiec był już wtedy w wodzie. Dziadek wskoczył i wyciągnął go — relacjonuje Szymon Tomczyński, młodszy aspirant z KMP W Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!